Fenomen „Bridgertonów”
„Bridgertonowie” zdobyli ogromną popularność na całym świecie po premierze pierwszego sezonu serialu na platformie Netflix, która odbyła się 25 grudnia 2020 roku. Produkcja, oparta na powieściach Julii Quinn, od razu podbiła serca widzów, ukazując losy angielskiej rodziny z epoki regencji. Wielu fanów do dziś uważa pierwszy sezon za najlepszy. Dużym zaskoczeniem dla miłośników serialu była więc informacja o odejściu Regé-Jeana Page’a, odtwórcy głównej roli w pierwszym sezonie, który nie pojawił się w kolejnych odsłonach produkcji. Do tej pory wyemitowano trzy sezony oraz prequel „Królowa Charlotta: Opowieść ze świata Bridgertonów”. Dziś premierę ma pierwsza część czwartego sezonu.
O czym jest 4. sezon „Bridgertonów”?
Czwarty sezon serialu „Bridgertonowie” skupia się na losach Benedicta Bridgertona, drugiego najstarszego syna rodziny. Benedict, mimo nacisków ze strony matki, Lady Violet, wciąż nie zamierza się ustatkować i prowadzi beztroskie życie wśród londyńskiej bohemy. Wszystko zmienia się podczas balu maskowego, gdzie Benedict poznaje tajemniczą Srebrną Damę. Zafascynowany nieznajomą, z pomocą siostry Eloise rozpoczyna poszukiwania jej tożsamości wśród arystokracji. Nie wie jednak, że obiektem jego uczuć jest Sophie Baek, zaradna pokojówka pracująca u wpływowej Araminty Gun, która na co dzień nie bywa na salonach.
W tle rozgrywają się także dalsze losy rodzeństwa Benedicta: Franceski, która układa sobie życie u boku Johna Stirlinga, oraz Colina i Penelope, która jako oficjalnie ujawniona kronikarka towarzyska musi zmierzyć się z nowymi wyzwaniami.
Netflix znowu podzielił premierę sezonu na dwie części
Netflix podobnie jak przy poprzednim sezonie postanowił dawkować widzom emocje i podzielił premierę 4. serii na dwie części. Od dzisiaj widzowie mogą obejrzeć 4 pierwsze odcinki losów Benedicta, a na kolejne trzeba poczekać do 26 lutego 2026.



