Wiśniewski nie mógł dłużej milczeć ws. piątego małżeństwa. A jednak

Michał Wiśniewski przerwał milczenie w sprawie swojego małżeństwa z Polą. Gdy razem z żoną przyznali, że mierzą się z kryzysem w związku, zaczęło huczeć od plotek. W końcu lider Ich Troje musiał zabrać głos. „Tego życzę i Poli, i mnie” – powiedział jasno.
Co dzieje się w małżeństwie Michała Wiśniewskiego? fot. Anita Walczewska/East News

Wieści o kryzysie u Poli i Michała Wiśniewskich

W ostatnich tygodniach w mediach aż huczy od doniesień o piątym małżeństwie Michała Wiśniewskiego. Na początku roku razem z Polą, którą poślubił w 2020 roku i z którą doczekał się dwóch synów, wokalista poinformował o kryzysie w związku. Wiśniewscy przyznali, że budowa nowego domu mocno wpłynęła na ich relację.

„Wiedziałam, że to będzie angażujący bardzo projekt i że nie będzie łatwy, ale nie spodziewałam się tego, że koszty będą tak ogromne. Że praktycznie będziemy się nie widywać albo będziemy się widywać w bardzo niewielkim stopniu” – mówiła Pola. „Mamy bardzo poważny kryzys w związku, bo nie spędzamy ze sobą czasu” – przyznał otwarcie Michał.

Wiśniewski przerwał milczenie ws. małżeństwa

Od tamtej pory media i fani z uwagą śledzą każdy krok Wiśniewskich. Dotąd żadne z małżonków nie chciało komentować wprost kolejnych doniesień. „Proszę media o zaprzestanie publikowania niezweryfikowanych informacji na temat mojego życia prywatnego. Nie udzielałam i nie udzielam komentarzy w tym temacie” – oświadczyła niedawno na Instagramie żona lidera Ich Troje. On sam, pytany o sprawę przez „Fakt”, uciął wtedy: „bez komentarza”.

Nieco więcej Wiśniewski powiedział w nowym, udzielonym portalowi JastrząbPost wywiadzie. Przyznał, że jego głównym prywatnym celem na 2026 rok jest ukończenie budowy domu. Czerwonowłosy gwiazdor został też zapytany wprost przez reporterkę wspomnianego serwisu o kłótnie z żoną.

„[To] bardzo trudny temat, ale nie na dzisiaj” – zaznaczył przepytywany o swoje małżeństwo podczas gali charytatywnej Fundacji „Kochaj Życie”. „Każde małżeństwo ma kłótnie. Myślę, że nawet, jeśli są jakieś nieporozumienia, to one nie powinny być rozwiązywane w ten sposób” – dodał, wskazując na kamerę. Niezniechęcona reporterka nie przestała jednak drążyć. W odpowiedzi Wiśniewski skwitował refleksyjnie:

Jeszcze nikt nigdy w żadnym konflikcie nie wygrał. Jeżeli kompromis nie zostanie wypracowany, albo jest niemożliwy, to najważniejszą rzeczą – chyba dla wszystkich – jest bycie szczęśliwym. I tego życzę i Poli, i mnie.

Czytaj dalej: