Zwyciężczyni „The Voice Senior” przerwała milczenie. Ujawnia prawdę o Andrzeju Piasecznym

Violetta Kapcewicz, zwyciężczyni siódmej edycji „The Voice Senior”, opowiedziała o tym, jakim trenerem był dla niej Andrzej Piaseczny. Zdradziła też, co usłyszała od niego po finale. „Niektóre słowa zostaną tylko dla nas” – zaznaczyła. Mówiąc o współpracy z artystą, oceniła: „Nie miał u mnie za wiele do przekazania”.
Violetta Kapcewicz z „The Voice Senior” szczerze o Piasku, fot. Kurnikowski/AKPA

Violetta Kapcewicz wygrała „The Voice Senior

14 lutego telewizyjna Dwójka pokazała finał siódmej edycji „The Voice Senior”, w którym o główną nagrodę w wysokości 50 tysięcy złotych walczyli podopieczni Alicji Majewskiej, Majki Jeżowskiej, Roberta Janowskiego i Andrzeja Piasecznego. Decyzją widzów zwyciężczynią została Violetta Kapcewicz z drużyny ostatniego z wymienionych.

Niedługo po finale „The Voice” świeżo upieczona zdobywczyni tytułu najlepszego seniorskiego głosu w Polsce zabrała głos, by podsumować swoją przygodę w programie. W rozmowie z Pomponikiem uchyliła rąbka tajemnicy, co usłyszała od Andrzeja Piasecznego po wygranej. „Niektóre słowa zostaną tylko dla nas, ale pogratulował oczywiście. Życzył, żebym to dalej ciągnęła, bo szkoda by było zmarnować taką szansę. Ma nadzieję, że to się rozwinie” – wyznała.

Piaseczny nie mógł milczeć po wynikach „The Voice Senior”. „Tak naprawdę…”
Andrzej Piaseczny musiał zabrać głos po finale siódmej edycji „The Voice Senior”, w którym zwyciężyła jego podopieczna Violetta Kapcewicz. Nie pozostał obojętny wobec zarzutów pod adresem laureatki show. Wyznał, jaka jest prawda....

Violetta Kapcewicz o Andrzeju Piasecznym

Kapcewicz ujawniła także, jakim mentorem był dla niej Andrzej Piaseczny. Przyznała, że 55-letni artysta był bardzo „luzackim” trenerem. Nie kryje przy tym, że dla niej był „troszkę mniej” wymagający niż wobec innych uczestników.

Był wymagający na pewno, może wobec mnie troszkę mniej – powiedziała, by dodać:

„Ja jego uwagi i sugestie wzięłam pod uwagę, ale on u mnie nie miał za wiele do przekazania. Mam nadzieję, że podołałam uwagom, które w pewnym utworze miał do mnie”. Kapcewicz podkreśliła, że mogła liczyć na wsparcie trenera w trudniejszych momentach. Jako najważniejszą radę, jaką od niego otrzymała, Kapcewicz wskazała natomiast tę, by „się nie przejmować”.

Czytaj dalej: