Najważniejsze informacje:
- Andrzej Mountbatten-Windsor został zatrzymany przez policję na terenie Sandringham w dniu swoich 66. urodzin.
- Śledztwo dotyczy podejrzeń o nadużycie stanowiska publicznego oraz powiązań z Jeffreyem Epsteinem, na podstawie ujawnionych trzech milionów stron dokumentów.
- Premier Keir Starmer podkreślił, że „nikt nie stoi ponad prawem”, a sprawa wywołuje szeroką debatę publiczną w Wielkiej Brytanii.
Dramatyczne zatrzymanie na Sandringham – szczegóły akcji
Wczesnym rankiem, dokładnie o godzinie 8:00, na teren posiadłości Wood Farm w Sandringham wjechało co najmniej sześć nieoznakowanych samochodów policyjnych. W środku znajdowało się ośmiu funkcjonariuszy w cywilnych ubraniach, wyposażonych w policyjne laptopy. To właśnie tam, w tymczasowej rezydencji, przebywał Andrzej Mountbatten-Windsor, który tego dnia obchodził swoje 66. urodziny. Akcja była szybka i zdecydowana – policja działała na podstawie nowych informacji, które pojawiły się w związku z tzw. aktami Epsteina.
Epstein Files: miliony dokumentów i nowe dowody
W ostatnich dniach światło dzienne ujrzało trzy miliony stron dotąd niepublikowanych e-maili, dokumentów i zdjęć związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina. Wśród nich znalazły się również materiały dotyczące Andrzeja Mountbatten-Windsora. Szczególne poruszenie wywołały maile wymieniane między byłym księciem a Epsteinem, a także niepokojące zdjęcia, na których Andrzej znajduje się w dwuznacznych sytuacjach.
Dodatkowo, ujawnione dokumenty sugerują, że Andrzej jako specjalny wysłannik ds. handlu (2001-2011) miał dzielić się poufnymi raportami z Epsteinem, dotyczącymi oficjalnych wizyt w Hongkongu, Wietnamie i Singapurze. To właśnie te doniesienia stały się podstawą do podjęcia działań przez Thames Valley Police, która prowadzi śledztwo we współpracy z Narodową Agencją ds. Przestępczości (NCA).
Reakcje opinii publicznej i polityków
Sprawa Andrzeja Mountbatten-Windsora od miesięcy budzi ogromne emocje w Wielkiej Brytanii. Po ujawnieniu nowych materiałów, premier Keir Starmer stanowczo podkreślił, że „nikt nie stoi ponad prawem”. W rozmowie z BBC Breakfast premier powiedział:
Każdy, kto posiada jakiekolwiek informacje, powinien zeznawać. Bez względu na to, czy dotyczy to Andrzeja, czy kogokolwiek innego – każdy ma obowiązek ujawnienia prawdy.
Starmer dodał również: „Jedną z podstawowych zasad naszego systemu jest równość wobec prawa. To bardzo ważna zasada, która musi być stosowana w każdej sprawie, także tej dotyczącej Andrzeja Mountbatten-Windsora”.
Przeszłość i konsekwencje dla byłego księcia
Andrzej Mountbatten-Windsor od lat zaprzecza jakimkolwiek zarzutom. W 2022 roku zapłacił miliony funtów Virginii Giuffre, która oskarżyła go o napaść seksualną, choć sam twierdził, że nigdy jej nie spotkał. Po publikacji książki Giuffre oraz kolejnych doniesieniach medialnych, król Karol pozbawił brata tytułów i obowiązków królewskich. Dzisiejsze zatrzymanie to kolejny rozdział w tej głośnej sprawie, która może mieć daleko idące konsekwencje nie tylko dla samego Andrzeja, ale i dla całej rodziny królewskiej.
Co dalej ze śledztwem?
Policja oraz Narodowa Agencja ds. Przestępczości zapowiadają, że śledztwo będzie prowadzone w pełni niezależnie i transparentnie. Władze apelują do wszystkich osób posiadających informacje o zgłaszanie się do odpowiednich służb. Sprawa Andrzeja Mountbatten-Windsora jest szeroko komentowana zarówno przez media, jak i opinię publiczną – nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale i na całym świecie.
W najbliższych dniach można spodziewać się kolejnych doniesień i być może przełomowych decyzji w sprawie.
źródło: mirror.co.uk
