Krety i nornice – dlaczego ich nie lubimy?
Ten widok to zmora wszystkich właścicieli ogrodów – nieestetyczne kopce rozsiane po całej działce, pojawiające się z dnia na dzień. Krety drążą tunele błyskawicznie i choć nie zjadają posadzonych przez nas roślin, szkodzą w inny sposób: uszkadzają systemy korzeniowe i burzą strukturę gleby. Wokół kopców można wyczuć lekką, wręcz zapadającą się ziemię. Warto jednak wspomnieć o pozytywnym wpływie kreta: zjada on szkodniki takie jak np. turkuć podjadek, ślimaki czy larwy owadów.
Nieco inaczej kwestia wygląda w przypadku nornicy – to podręcznikowy szkodnik, który nie działa na korzyść ogrodu. Ten gryzoń zjada korzenie roślin oraz cebulki kwiatów. Niszczy korę młodych drzew i zbiory wsadach. Drąży tunele i osłabia strukturę gleby. Nic dziwnego, że nornica jest zmorą ogrodników.
Jak przepędzić krety i nornice z ogrodu?
Na początek warto zaznaczyć, że kret jest w Polsce gatunkiem chronionym. Nie wolno go krzywdzić. Jeśli chcesz pozbyć się go z ogrodu, musisz go po prostu zniechęcić. Najlepszym sposobem na tego niechcianego lokatora (ale też na nornice!) jest wykorzystanie produktów o silnej i nieprzyjemnej woni – te ssaki mają niebywale silny węch, dlatego można użyć ich atutu przeciwko nim.
W sieci krąży wiele metod na odstraszenie kretów i nornic. Od kawy, przez kiszone warzywa, aż po konserwowe ryby. Warto użyć prawdziwej cuchnącej bomby, czyli kulki naftalinowej. Wystarczy, że weźmiesz dwie i wrzucisz do kopca kreta lub tunelu wydrążonego przez nornicę. Następnie zasyp wyjście, by woń rozeszła się pod ziemią. W ten sposób nie skrzywdzisz zwierząt, ale sprawisz, że twój ogród będzie dla nich po prostu nieatrakcyjny. Pamiętaj, by powtarzać trik z kulkami naftalinowymi co kilka dni, by jeszcze bardziej wzmocnić efekt.
Szukasz metody naturalnej? Wystarczy jedna roślina i woda
Nie każdy jest zwolennikiem używania substancji takich jak naftalina w swoim ogrodzie. Dobra wiadomość – natura dysponuje wystarczająco silnymi zapachami, które pomogą ci uporać się z kretami i nornicami. Przygotowanie będzie wymagać trochę więcej czasu, ale jest bardzo proste.
Weź kilogram świeżego, czarnego bzu. Możesz wykorzystać zarówno kwiaty, jak i liście czy pędy. Zalej wszystko dziesięcioma litrami wody. Pozostaw tę mieszankę na dwa tygodnie – po tym czasie zacznie fermentować. Tak przygotowaną gnojówkę rozlej na kopcach, początkach tuneli i na zapadającej się glebie.

