Najpierw śmierć w „M jak miłość”, a teraz to. Widzowie wieszczą koniec

W „M jak miłość” pojawiła się nowa bohaterka: Joanna. Postać ta od samego początku wzbudza ogromne emocje. W sieci pojawiło się mnóstwo krytyki pod adresem twórców. W pewnym momencie postanowiła zareagować sama aktorka grająca kardiolog. Dominika Sakowicz zwróciła się do widzów.
Aktorzy na planie „M jak miłość”. Fot. AKPA/ Facebook @M jak miłość

„M jak miłość”, nowe odcinki. Czy Artur zdradzi Marysię z Joanną?

Co dzieje się w nowych odcinkach „M jak miłość”? Wierni fani produkcji TVP doskonale znają odpowiedź na to pytanie. Obecnie jednym z ważniejszych wątków jest rozpacz Pawła (Rafał Mroczek) po śmierci Franki (Dominika Kachlik). W tych trudnych chwilach wspiera go rodzina: z Marią (Małgorzata Pieńkowska) na czele. To właśnie ona opiekuje się małym Antosiem. Tymczasem scenarzyści „Emki” postanowili jeszcze mocniej skomplikować tę historię, wprowadzając nową bohaterkę. Kardiolożka Joanna (w tej roli Dominika Sakowicz) dopiero co pojawiła się w życiu Artura (Robert Moskwa), a już zdążyła „zawrócić mu w głowie”. Takie zachowanie męża Marysi nie do końca spodobało się widzom „Mjm”, którzy ruszyli z komentarzami. Zarówno w stronę produkcji, jak i samej bohaterki padło wiele gorzkich słów. W tej sprawie postanowiła zainterweniować sama aktorka, zwracając się do osób oglądających „M jak miłość”.

Nowa postać w „M jak miłość”

Widzowie TVP2 mogli już zobaczyć pierwsze odcinki z udziałem Joanny i być świadkami fascynacji rodzącej się między lekarzami. Stąd też po emisji epizodów w sieci zawrzało. Pojawiło się bowiem sporo krytycznych komentarzy, co świadczy o tym, że taki ruch scenarzystów nie do końca spodobał się odbiorcom. Ci wracali pamięcią m.in. do wcześniejszych odsłon produkcji, w których Artur już raz zdradził Marysię, a ich małżeństwo się rozpadło:

„Ale znowu wątek: Artur zakochany, brak pomysłów, słabe. Scenarzysta do wymiany.”

„Oglądam od początku i tak teraz myślę, czy nie przestanę; jak nie uśmiercą fajnej aktorki, to teraz chyba chcą znowu rozwalić związek Marysi i Artura.”

„Słaby wątek, po co wracać do przeszłości? I tym samym sugerujecie, że mężczyźni są słabi i że kto raz zdradził, będzie robić to ponownie. No chyba że waszym zamiarem jest rozpętanie burzy wśród społeczeństwa.”

„Marysia i Artur takie fajne małżeństwo, a wy tak chcecie namieszać. Niech ta kardiolog spada z ich życia i z tej przychodni.”

Głos w sprawie pojawienia się w „M jak miłość” zabrała sama Dominika Sakowicz. W kilku słowach zwróciła się do fanów „Emki”, prosząc o wyrozumiałość dla jej bohaterki:

„(…) Przypominam – tak już prywatnie – to jest serial, to nie jest prawdziwe życie. Więc nie zostawię Artura: ja jako ja, ponieważ nie mam z Arturem nic wspólnego prywatnie. Jest to postać fikcyjna, tak samo jak Joasia jest postacią fikcyjną, dlatego: więcej dystansu. W sumie to dobrze, że serial wzbudza takie emocje, bo to ma być rozrywka i ‘oderwanie’ od prawdziwego życia.”

Mam nadzieję, że – mimo wszystko – polubicie moją postać, zrozumiecie jej punkt widzenia i wrażliwość. Ekipa „M jak miłość” jest cudowna, dlatego mam nadzieję, że zostanę tam jak najdłużej.

A wy, co sądzicie o nowej bohaterce w „M jak miłość”?

Czytaj dalej: