Hanna Bieluszko – choroba
Hanna Bieluszko to aktorka doskonale znana zarówno teatralnej, jak i filmowej czy serialowej publiczności. Zawodowo 71-latka już od dłuższego czasu jest związana z krakowskim teatrem im. Juliusza Słowackiego. Z kolei telewizyjna publiczność zna ją m.in. z roli Renaty w „M jak miłość” czy Krystyny w „Barwach szczęścia”.
Kilka dni temu w mediach zaczęły pojawiać się alarmujące wieści w sprawie stanu zdrowia artystki. Okazało się, że Hanna Bieluszko poważnie zachorowała. Szczegóły są owiane tajemnicą, jednak – jak wynika z opisu do uruchomionej w sieci zbiórki – sprawa jest poważna.
„Hanię dotknęła zabójcza choroba. Udała się walka o życie, jednak w trakcie tej wycieńczającej organizm walki kruchy organizm poniósł ogromne uszkodzenia. Teraz niezbędna jest kolejna walka – o powrót do sprawności, żeby mogła wrócić do zdrowia i jak najszybciej znów stanąć na scenie. Potrzebna jest intensywna, specjalistyczna i niestety kosztowna rehabilitacja. A my prosimy, żeby ją w tym wesprzeć.”
Odzew ze strony fanów aktorki był błyskawiczny. Do tej pory udało się zebrać ponad 90 tysięcy złotych. Z wypowiedzi Ilony Łepkowskiej wynika, że taka reakcja mocno wzruszyła chorą.
To także ogromne wsparcie psychiczne. Hania to widzi, ile osób ją wspiera, także widzów, którzy znają ją tylko z ekranu. To daje siłę do walki. Ja patrzę na takie zbiórki nie tylko jak na zbieranie pieniędzy, ale też dobrych emocji i energii od ludzi – wyznała.
Ilona Łepkowska o Hannie Bieluszko
Ilona Łepkowska jest przyjaciółką Hanny Bieluszko. Scenarzystka – w wypowiedzi dla „Faktu” – przyznała, że i ona była mocno poruszona zachowaniem fanów:
„Jako jej przyjaciółka niezwykle się cieszę, bo bardzo się niepokoiłam o jej stan, a widzę, że idzie ku dobremu, pod wieloma względami. Ta zbiórka też jest dowodem, że są wokół niej ludzie, dla których jest ważna, także widzowie. Osoby, które być może jej nigdy nie spotkały, ale widziały ją na ekranie i poczuły sympatię.”
Wcześniej Łepkowska – także dla „Faktu” – poruszyła kwestię stanu zdrowia przyjaciółki. Dlaczego Hanna Bieluszko trafiła do szpitala?
„To bardzo osobista sprawa i nie jestem upoważniona, by mówić o szczegółach. To ciężka choroba. Natomiast obecny stan nie jest bezpośrednio jej efektem, tylko wynikiem nieszczęśliwego splotu okoliczności i pewnych niedopatrzeń. Doszło do bardzo poważnego pogorszenia zdrowia. Kryzys minął, co najważniejsze. Jest szansa, że Hania stanie na nogi i wróci do sprawności, ale to będzie bardzo trudny i długi proces. Teraz jest pod świetną opieką. Potrzebna będzie nie tylko dalsza terapia, ale też długotrwała, specjalistyczna rehabilitacja. To była naprawdę głęboka zapaść, wręcz sytuacja graniczna. Jednak na szczęście z każdym dniem jest lepiej. Teraz jest pod świetną opieką i myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku” – odpowiedziała scenarzystka.
