Iza Miko odpadła z „Tańca z gwiazdami”
Ostatni „Taniec z gwiazdami” w Polsacie przyniósł wiele zaskoczeń i okazał się końcem przygody z parkietem dla dwóch par. Na początku w wyniku dogrywki z programem musieli pożegnać się Kamil Nożyński i Izabela Skierska. Dla Izabelli Miko i Alberta Kosińskiego, którzy z nimi wygrali, radość z pozostania w grze nie trwała długo. To właśnie oni odpadli bowiem na koniec odcinka jako druga para.
Dzieląca swoje życie między Stany Zjednoczone a Polskę aktorka w udzielonym tuż po niedzielnym odcinku wywiadzie zdradziła, jak wyglądają jej plany na najbliższą przyszłość. W rozmowie z Pomponikiem wyznała, że planuje pozostać w ojczyźnie do czasu finału „Tańca z gwiazdami”. Wtedy w końcu, razem z pozostałymi wyeliminowanymi uczestnikami, zgodnie z tradycją znów pojawi się na parkiecie.
Teraz chyba zostanę przez parę tygodni. Jeszcze nie zdecydowałam się, ale prawdopodobnie będę tutaj do finału. A potem wracam już – zdradziła.
Izabella Miko już szykuje się na nowe
Choć aktorka zamierza jeszcze chwilę pozostać w Polsce, już myśli o powrocie do USA, gdzie czeka na nią wiele obowiązków. Od razu po przylocie chce zabrać się do pracy. Nie zamierza zwalniać tempa, bo przed nią zupełnie nowe wyzwania zawodowe.
„Mam tam mnóstwo spraw do załatwienia, czekają mnie różne rzeczy. Kończę scenariusz, który zaczęłam dwa lata temu (…) i będziemy realizować ten scenariusz, prawdopodobnie w przyszłym roku” – zdradziła na gorąco po odpadnięciu z „Tańca z gwiazdami”.

