Nadia Farès nie żyje
Nie żyje Nadia Farès. Aktorka znana z ról w takich produkcjach, jak m.in: „Purpurowe rzeki” i „Marseille” zmarła w wieku 57 lat. O jej śmierci poinformowały córki, przekazując przykrą wiadomość agencji informacyjnej AFP
Z ogromnym smutkiem przekazujemy wiadomość o śmierci Nadii Farès (...). Francja straciła wielką artystkę, ale dla nas jest to przede wszystkim matka, którą właśnie straciliśmy – cytuje ich słowa „The Sun”.
Kilka dni temu zagraniczne media donosiły o dramatycznym wypadku we francuskim kompleksie sportowym. Nadia Farès zasłabła podczas pływania w basenie i opadła na dno, gdzie przebywała przez kilka minut. Kiedy osoby będące obok zobaczyły, co się wydarzyło, natychmiast ruszyły jej na pomoc. Po wyciągnięciu aktorki na powierzchnię świadkowie natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, korzystając również z defibrylatora. „Le Figaro” informuje, że po przewiezieniu do szpitala Salpêtrière w Paryżu, Fares została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną, a jej stan był określany jako ciężki. Teraz córki aktorki przekazały przykrą wiadomość o stracie ukochanej osoby.
Gdzie grała Nadia Farès?
Nadia Farès była znaną i cenioną aktorką. Urodzona w Marrakeszu, zdobyła popularność w latach 90. i na początku 2000 roku. Na swoim koncie ma udział w wielu produkcjach, w tym: „Obietnica”, „Zabójca”, „Lucky Day” czy „Przed burzą”. Prywatnie była żoną producenta filmowego Steve'a Chasmana i matką dwójki dzieci.
