Choć od narodzin Klary Lewandowskiej minął niespełna miesiąc, wyrasta ona na jedno z najpopularniejszych dzieci w Polsce. Właściwie trudno się dziwić, mając takich rodziców... Profil Anny Lewandowskiej na Instagramie śledzi ponad 1,2 miliona osób, zaś stronę jej męża – blisko 10 milionów. Pieniądze, jakie zarabiali dzięki aktywności w mediach społecznościowych, jeszcze przed ciążą Ani były ogromne.
Według szacunków za jeden wpis na Instagramie trenerka inkasowała dotychczas od 8 do 20 tysięcy złotych. Przypomnijmy, że również w trakcie ciąży Anna Lewandowska wcale się nie obijała. Nosząc pod sercem Klarę zdążyła wydać książkę z poradami dla mam i płytę DVD z programem treningowym dla ciężarnych kobiet.
Dzięki narodzinom córki Anna i Robert Lewandowscy stali się jeszcze bardziej atrakcyjni dla reklamodawców. Teraz – jak ocenia analityk rynku produktów dla rodziców, Michał Reda – zarobki mamy małej Klary na pojedynczym poście wzrosną nawet 10-krotnie, zatem za każdy wpis Lewandowska może liczyć na nawet 200 tysięcy złotych!
„Nie zdziwię się, jeśli niebawem Polacy będą otulać swoje bobasy w kocyki takie jak ten, pod którym śpi mała Klara i wozić je w wózkach tej marki, którą wybrali Lewandowscy” – mówi medioznawca, dr Anna Jupowicz-Ginalska.
- Anna Lewandowska chwali się umięśnionym brzuchem. Robert wymownie skomentował zdjęcia żony w bikini
- Anna Lewandowska publicznie zwróciła się do brata. Jak wygląda Piotr Stachurski?
- Tuż przed meczem Polska-Nigeria Lewandowska znów zabrała głos. Tak komentuje doniesienia o transferze
- Anna Lewandowska doceniona w Hiszpanii. „Zawsze będziesz naszą katalońską królową”
- Lewandowscy bawili się na koncercie światowej gwiazdy. Gdy pokazano ich na telebimie, natychmiast rozległy się okrzyki