Zwrot ws. „Tańca z gwiazdami”. Niespodziewane wieści o Górniak i Kozidrak

Po odejściu Ewy Kasprzyk z jury „Tańca z gwiazdami” ruszyły spekulacje, kto zastąpi aktorkę w nadchodzącej edycji programu. Dotychczas mówiło się o Agacie Kuleszy i Annie Musze, tymczasem znienacka nadeszły takie wieści o Beacie Kozidrak i Edycie Górniak. To nie koniec nazwisk, jakie właśnie ogłoszono.
Kto zastąpi Ewę Kasprzyk?, źródło: AKPA

Kto zastąpi Ewę Kasprzyk w „Tańcu z gwiazdami”?

W połowie tygodnia gruchnęły wieści o rozstaniu Ewy Kasprzyk z „Tańcem z gwiazdami”. Jak przekazała produkcja, aktorka podjęła taką decyzję z uwagi na „dużą liczbę innych zobowiązań zawodowych”. Fani formatu natychmiast zaczęli zastanawiać się, kto ją zastąpi. Wielu z nich nie ukrywało, że widziałoby w tej roli Agatę Kuleszę – zdobywczynię Kryształowej Kuli, która w poprzednim sezonie miała już zresztą okazję sprawdzić się w roli jurorki.

Według najnowszych ustaleń Pudelka, to właśnie ona jest faworytką dyrektora programowego Polsatu. „Na pewno nie chce zatrudniać nikogo na siłę. Chciałby najbardziej Agatę Kuleszę. (…) Niestety nie jest to takie proste. Kulesza mówi, że priorytetem jest dla niej teatr, a ten miał jej jeszcze nie dać grafiku spektakli na jesień. Bez tego nie chce podejmować żadnej decyzji i trzyma produkcję w zawieszeniu” – twierdzi źródło portalu.

Zobacz także
Kto zastąpi ją w „Tańcu z gwiazdami”? Kasprzyk powiedziała wprost
W środę Polsat poinformował, że Ewa Kasprzyk znika z „Tańca z gwiazdami”. W rozmowie z RMF FM aktorka po raz pierwszy skomentowała rozstanie z formatem, a odpowiedź na pytanie o jej następczynię za stołem jurorskim zaskakuje. Była już jurorka…

One mogą dołączyć do jury „Tańca z gwiazdami”

Cytowany serwis donosi, że pożądana jest osoba, która – podobnie jak Ewa Kasprzyk – „nie jest ekspertką z dziedziny tańca”. Na wszelki wypadek, gdyby miało okazać się, że Agata Kulesza odmówi, stacja ma ponoć prowadzić rozmowy z innymi kandydatkami. „Beata Kozidrak została zapytana, czy by się zgodziła, ale dała zaporową stawkę za swój udział. Za całą edycję chciałaby aż 300 tys. zł. Nie wiadomo, czy taki budżet by się dla niej znalazł” – cytuje swojego informatora Pudelek, wspominając o Edycie Górniak:

Ona nawet byłaby chętna, ale na jedną z niedziel, kiedy będzie program, ma zakontraktowany koncert. W tym przypadku jednak wyjątkowo Edward Miszczak dopuszcza myśl o zastępstwie i taka jednorazowa niedostępność ją jeszcze nie eliminuje.

Pod uwagę mają być też ponoć brane Kayah, Danuta Stenka, Anita Sokołowska czy Vanessa Aleksander. Według wcześniejszych doniesień tego samego portalu rozmowy prowadzone są także z Anną Muchą. Aktorka podobno „wstępnie zgodziła się przyjąć wyzwanie”. „Jest bardzo na tak, trwają rozmowy i wszystko jest na dobrej drodze” – ujawniła osoba z produkcji.

Czytaj dalej: