Puszące się włosy to jeden z najczęstszych problemów, z którym klientki zgłaszają się do salonów fryzjerskich. Wiele osób zakłada, że skoro regularnie używa odżywki, włosy powinny być gładkie, miękkie i zdyscyplinowane. Tymczasem efekt często okazuje się odwrotny – włosy stają się szorstkie, matowe, trudne do ułożenia, a po wysuszeniu sprawiają wrażenie przesuszonych. Warto pamiętać, że jedną z przyczyn puszenia się włosów mogą być również zmiany hormonalne u kobiet oraz niedobory witamin i składników odżywczych. W takich sytuacjach włosy stopniowo tracą swoją kondycję i naturalny blask. Ich struktura ulega osłabieniu – stają się cienkie, lekkie, pozbawione sprężystości, a w bardziej zaawansowanych przypadkach zaczynają się łamać i wykruszać.
Warto wówczas rozważyć konsultację lekarską oraz wykonanie podstawowych badań krwi, które mogą pomóc zidentyfikować przyczynę problemu. Dzięki temu możliwe jest dobranie odpowiedniego leczenia, które nie tylko poprawi kondycję włosów, ale również wpłynie na ogólny stan zdrowia.
Według Łukasza Szymczaka - fryzjera, stylisty włosów i właściciela sieci salonów Luisse w Łodzi - przyczyną często nie jest brak pielęgnacji, ale jej niedopasowanie do realnego stanu włosów.
Odżywka działa na powierzchni włosa i może dać szybki efekt wygładzenia, ale jeśli włos jest porowaty, uwrażliwiony, przesuszony albo źle zabezpieczony, puszenie będzie wracało po każdym myciu. Dlatego kluczowa jest trafna diagnoza kondycji włosów, którą powinien przeprowadzić doświadczony fryzjer lub stylista. To on, podczas analizy włosów, ocenia m.in. stopień ich porowatości i stan łuski, a następnie dobiera pielęgnację – czy włosy potrzebują nawilżenia, odbudowy, wygładzenia, oczyszczenia czy domknięcia łuski.
CZYTAJ TAKŻE: To najgorszy szampon, choć wiele Polek go stosuje. Ekspertka mówi wprost: „jest zły”
„Mimo stosowania odżywki problem nie znika”. Puszenie to nie zawsze brak nawilżenia
Jednym z najczęstszych błędów w pielęgnacji puszących się włosów jest automatyczne sięganie po produkty „mocno nawilżające”. W praktyce włosy, które się puszą, nie zawsze potrzebują wyłącznie nawilżenia. Czasami brakuje im emolientów, czyli składników wygładzających i zabezpieczających powierzchnię włosa. Innym razem problemem może być nadmiar humektantów, które w wilgotnym powietrzu przyciągają wodę z otoczenia i potęgują efekt napuszenia.
Włosy puszą się wtedy, gdy zbyt łatwo chłoną wilgoć z powietrza albo nie potrafią zatrzymać jej w odpowiedni sposób. To często oznacza, że łuska włosa jest rozchylona, a pasma potrzebują nie tylko odżywienia, ale także wygładzenia i zabezpieczenia. Jeśli mimo stosowania odżywki problem nie znika, warto przyjrzeć się jej składowi i działaniu – być może włosy potrzebują kosmetyku z emolientami zamiast kolejnej porcji humektantów. Dobrym rozwiązaniem jest również konsultacja ze stylistą, który oceni kondycję włosów i pomoże dobrać odpowiednią pielęgnację
– wyjaśnia Łukasz Szymczak. Na puszenie szczególnie narażone są włosy wysokoporowate, rozjaśniane, regularnie farbowane, stylizowane na gorąco, a także naturalnie falowane i kręcone. Ich powierzchnia jest bardziej podatna na utratę gładkości, dlatego szybciej reagują na wilgoć, wiatr, zmianę temperatury czy nieprawidłowe suszenie.
Odżywka działa, ale tylko wtedy, gdy jest dobrze dobrana. „Zamiast testować kolejne przypadkowe produkty, warto skonsultować się z fryzjerem”
Kluczowe znaczenie ma nie tylko to, czy używamy odżywki, ale także jaką odżywkę wybieramy i w jaki sposób ją stosujemy. Produkt dobrany przypadkowo może obciążyć cienkie włosy, pozostawić je matowe, sprawić, że będą zbyt miękkie, ale nadal napuszone, albo nie dać żadnego widocznego efektu. W codziennej pielęgnacji ważna jest równowaga między trzema grupami składników: proteinami, emolientami i humektantami. Proteiny mogą wzmacniać i odbudowywać włos, humektanty odpowiadają za nawilżenie, a emolienty wygładzają i zabezpieczają pasma przed utratą wilgoci. Jeśli ta równowaga zostanie zaburzona, włosy mogą stać się szorstkie, łamliwe, przeciążone, zbyt miękkie albo właśnie – puszące się.
Włos nie zawsze potrzebuje więcej kosmetyków. Często potrzebuje lepiej dobranych kosmetyków. To duża różnica. Nadmiar pielęgnacji może działać tak samo niekorzystnie jak jej brak, zwłaszcza jeśli produkty są wybierane przypadkowo
– podkreśla Łukasz Szymczak i dodaje: „Dlatego zamiast testować kolejne przypadkowe produkty, warto skonsultować się z fryzjerem, który oceni kondycję włosów i podpowie, jakiej pielęgnacji naprawdę potrzebują”.
Technika ma znaczenie: suszenie, czesanie i stylizacja
Puszenie włosów może nasilać także niewłaściwa technika stylizacji. Intensywne pocieranie ręcznikiem, czesanie włosów na sucho, zbyt gorący nawiew suszarki czy brak ochrony termicznej mogą sprawić, że nawet dobrze wypielęgnowane włosy po wysuszeniu będą niesforne. Ogromną różnicę robią proste zmiany w codziennej rutynie: delikatne odciskanie wody z włosów, używanie ręcznika z mikrofibry lub bawełnianej koszulki, suszenie zgodnie z kierunkiem domykania łuski włosa oraz kończenie stylizacji chłodnym nawiewem. Znaczenie ma również sposób aplikacji produktów stylizacyjnych. Serum, krem wygładzający czy produkt termoochronny powinny być dobrane do rodzaju włosów i stosowane w odpowiedniej ilości. Zbyt mała ilość nie zabezpieczy pasm, a zbyt duża może je obciążyć. Warto stosować się do informacji producenta na etykiecie.
Kiedy warto skorzystać z pomocy fryzjera? „Najlepszy efekt daje połączenie pracy w salonie z dobrze dobraną pielęgnacją domową”
Choć wiele można poprawić w domowej pielęgnacji, w przypadku uporczywego puszenia warto skorzystać z konsultacji fryzjerskiej. Specjalista może ocenić porowatość, elastyczność, poziom przesuszenia i uszkodzeń, a także sprawdzić, czy włosy nie są przeciążone kosmetykami lub czy nie wymagają głębszego oczyszczenia.
W salonie można również dobrać odpowiedni zabieg: wygładzający, regenerujący, odbudowujący, zakwaszający lub domykający łuskę włosa. Celem nie powinien być wyłącznie chwilowy efekt gładkich pasm po wyjściu z salonu, ale poprawa kondycji włosa i ułatwienie codziennej stylizacji w domu. „Dobry zabieg nie powinien być wybierany dlatego, że jest modny w internecie. Powinien odpowiadać na konkretny problem włosa. Fryzjer widzi, czy włosy potrzebują odbudowy, wygładzenia, oczyszczenia, domknięcia łuski, czy może zmiany całej rutyny pielęgnacyjnej. To właśnie dlatego konsultacja jest tak ważna” – zaznacza Łukasz Szymczak.
Ekspert podkreśla, że fryzjer może pomóc nie tylko poprzez wykonanie zabiegu, ale także przez edukację klientki: pokazanie, jak suszyć włosy, jaką ilość produktu nakładać, czego unikać i jak pielęgnować pasma między wizytami. „Najlepszy efekt daje połączenie pracy w salonie z dobrze dobraną pielęgnacją domową. Jeśli klientka wychodzi z salonu z pięknymi włosami, ale w domu wraca do starych nawyków, problem szybko powróci. Dlatego zawsze tłumaczymy, co robić po myciu, jak suszyć włosy i jakich produktów używać” – dodaje.
„Nie ma jednej odżywki, która rozwiąże każdy problem”. Problem puszenia można opanować
Puszące się włosy nie muszą oznaczać codziennej walki z fryzurą. Kluczem jest właściwa diagnoza, dobrze dobrana pielęgnacja, prawidłowa technika stylizacji i regularne zabezpieczanie włosów przed czynnikami zewnętrznymi. Jak podsumowuje Łukasz Szymczak, najważniejsze jest odejście od przypadkowych rozwiązań.
Nie ma jednej odżywki, która rozwiąże każdy problem. Ale kiedy wiemy, dlaczego włosy się puszą, możemy dobrać pielęgnację i zabieg tak, żeby efekt był widoczny nie tylko po wyjściu z salonu, ale też po każdym kolejnym myciu w domu. Właśnie na tym polega świadoma pielęgnacja włosów
– podsumowuje ekspert.
CZYTAJ TAKŻE: Dlatego włosy robią się strąkowate. Ekspertka radzi: „najlepszy sposób na strączkujące się włosy...”
- Dlatego włosy robią się strąkowate. Ekspertka radzi: „najlepszy sposób na strączkujące się włosy...”
- Chcesz mieć piękne włosy? Myj je po włosku! Ekspert wyjaśnia: „już od najmłodszych lat dzieci uczą się...”
- Ciągle przetłuszczają ci się włosy? Trycholog wymienia 4 błędy, które na bank popełniasz!
- Dlaczego włosy „stają w miejscu”? Trycholog wyjaśnia, czym jest „chronic length hair” i jak to zatrzymać
- To najlepszy moment, żeby nałożyć odżywkę do włosów. „Aby wydłużyć odstępy między myciami...”
