Urlop w tych krajach może być niebezpieczny. W morzach roi się od niewidzialnego wroga

Europejskie plaże, dotąd kojarzone z beztroskim wypoczynkiem, stają się miejscem nowych zagrożeń. Wraz z ociepleniem mórz i wzrostem liczby turystów, eksperci alarmują o rozprzestrzenianiu się groźnych bakterii Vibrio oraz pojawieniu się toksycznych ryb. Czy nadchodzące lato będzie bezpieczne dla miłośników morskich kąpieli?
Morze Bałtyckie, źródło: Shutterstock
  • Bakterie Vibrio, w tym groźny szczep „zjadający ciało”, coraz częściej pojawiają się w ciepłych, płytkich wodach europejskich wybrzeży, zwłaszcza podczas upałów.
  • Zmiany klimatyczne i wzrost temperatury mórz sprzyjają rozwojowi niebezpiecznych mikroorganizmów oraz migracji toksycznych ryb, takich jak rozdymka srebrzysta.
  • Eksperci apelują o międzynarodową współpracę i inwestycje w systemy wczesnego ostrzegania, by skutecznie chronić zdrowie turystów i mieszkańców regionów nadmorskich.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Groźne bakterie i toksyczne ryby na europejskich plażach – nowe zagrożenia dla turystów 

Lato 2026 zapowiada się wyjątkowo gorąco – nie tylko ze względu na temperatury, ale i na rosnące zagrożenia czyhające na turystów wypoczywających nad europejskimi morzami. Eksperci biją na alarm: w wodach przybrzeżnych coraz częściej pojawiają się bakterie z rodziny Vibrio, w tym Vibrio vulnificus, znany jako „zjadający ciało” szczep, mogący prowadzić do poważnych infekcji, a nawet śmierci.

Vibrio – niewidzialny wróg w ciepłych wodach

Bakterie Vibrio od zawsze występowały w przybrzeżnych wodach, ale dotychczas ich obecność była ograniczona przez niższe temperatury i wyższe zasolenie. Zmiany klimatyczne sprawiają jednak, że sezon zagrożenia wydłuża się, a bakterie pojawiają się w coraz większym stężeniu, zwłaszcza w ujściach rzek, lagunach i płytkich zatokach – miejscach szczególnie popularnych wśród plażowiczów.

Większość szczepów Vibrio jest nieszkodliwa, ale niektóre – jak Vibrio vulnificus – mogą powodować ciężkie zakażenia, zwłaszcza u osób z otwartymi ranami lub osłabioną odpornością. W najgorszych przypadkach infekcja prowadzi do martwiczego zapalenia powięzi, gdzie tkanki wokół rany błyskawicznie obumierają. Bakterie mogą przedostać się do krwiobiegu, wywołując sepsę, a czasem konieczna jest nawet amputacja.

Ostrzeżenia i nowe wyzwania dla Europy

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób ostrzega przed wzrostem ryzyka zakażeń latem, zwłaszcza podczas fal upałów i w płytkich wodach przybrzeżnych. Szczególnie niepokojące są prognozy dla Morza Bałtyckiego i Północnego, gdzie niższe zasolenie sprzyja rozwojowi Vibrio. Jednak nawet Morze Śródziemne, dotąd uznawane za bezpieczniejsze dzięki wyższemu zasoleniu, może stać się bardziej podatne na rozwój bakterii w miarę dalszego ocieplania się wód i zmian w składzie chemicznym.

Morze Śródziemne nie jest ofiarą zmian klimatu, lecz ich zapowiedzią – podkreśla Hatim Aznague, analityk ds. klimatu i energii w Unii dla Śródziemnomorza. – Nie możemy traktować tego problemu jako zbioru dwudziestu oddzielnych zagrożeń narodowych. Dzielimy jedno morze, a bakterie i prądy nie znają granic.

Toksyny i drapieżniki – nowe oblicze śródziemnomorskich wód

Vibrio to nie jedyne zagrożenie, jakie niesie ze sobą zmieniający się klimat. W Grecji coraz częściej pojawia się rozdymka srebrzysta – ryba o charakterystycznych, „ludzkich” zębach i silnej neurotoksynie (tetrodotoksynie), która może prowadzić do niewydolności serca i układu oddechowego. Ryba ta, przywędrowała do Morza Śródziemnego przez Kanał Sueski, przyciągnięta cieplejszymi wodami.

Greccy rybacy otrzymują nawet specjalne wynagrodzenie za wyłapywanie tych niebezpiecznych przybyszów, które coraz liczniej pojawiają się w regionie. To kolejny dowód na to, jak dynamicznie zmienia się morski ekosystem pod wpływem globalnego ocieplenia.

Wspólna odpowiedzialność i konieczność współpracy

Eksperci podkreślają, że skuteczna walka z zagrożeniami wymaga międzynarodowej współpracy oraz inwestycji w systemy monitorowania i wczesnego ostrzegania. – Najważniejsze jest, by standardy bezpieczeństwa obowiązywały na wszystkich wybrzeżach, nie tylko tych najbogatszych – apeluje Hatim Aznague.

Kluczowe jest także rozwiązanie problemów u źródła – nie tylko walka ze skutkami ocieplenia, ale również ograniczenie zanieczyszczeń, takich jak ścieki i spływy nawozów, które sprzyjają rozwojowi bakterii

Europejskie wybrzeża stają dziś przed nowymi wyzwaniami, które wymagają szybkiej reakcji i współpracy ponad granicami. Dla turystów oznacza to konieczność zachowania ostrożności, śledzenia komunikatów służb sanitarnych i unikania kąpieli w miejscach objętych ostrzeżeniami. Przyszłość bezpieczeństwa nadmorskiego wypoczynku zależy od tego, jak skutecznie Europa poradzi sobie z nową rzeczywistością klimatyczną.

źródło: metro.co.uk

Czytaj dalej: