Mandat za wodę przed otwarciem lokalu. Kontrola w Szczecinie wywołała burzę

Lokal gastronomiczny „Ciasto i Farsz” ze Szczecina znalazł się w centrum internetowej burzy po tym, jak został ukarany przez kontrolerkę Krajowej Administracji Skarbowej mandatem w wysokości 500 zł. Powodem miała być sprzedaż butelki wody jeszcze przed oficjalnym otwarciem lokalu, w trakcie wyjątkowo upalnego dnia.
Mandat za wodę przed otwarciem lokalu. Kontrola w Szczecinie wywołała burzę, źródło: Shutterstock
  • W sieci burzę wywołał wpis o mandacie dla jednego ze szczecińskich lokali.
  • Kara miała zostać nałożona po kontroli skarbowej za sprzedaż wody przed otwarciem sklepu i uruchomieniem kasy fiskalnej.
  • Urząd skarbowy twierdzi, że przyczyny są znacznie poważniejsze.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Woda przed otwarciem – i mandat

Jak wynika z relacji właścicieli „Ciasto i Farsz”, kilka minut przed godziną 11:00, kiedy lokal był jeszcze nieczynny, do środka weszła kobieta z prośbą o butelkę wody. Pracownicy przyznali, że kasa fiskalna nie została jeszcze uruchomiona, ale chcąc być uprzejmi, zdecydowali się sprzedać napój. Chwilę później okazało się, że klientka była kontrolerką urzędu skarbowego. Efektem tej sytuacji był mandat w wysokości 500 zł.

Internet reaguje

Opisana przez właścicieli historia szybko obiegła media społecznościowe, wywołując falę komentarzy. Wielu internautów krytykowało działania skarbówki, zwłaszcza w kontekście wysokich temperatur i prośby o wodę. Pojawiły się głosy, że urzędniczka powinna wykazać więcej zrozumienia dla sytuacji.

Z drugiej strony, część komentujących zauważyła, że problemem nie była sama sprzedaż wody, lecz brak ewidencjonowania transakcji na kasie fiskalnej przed oficjalnym otwarciem lokalu.

KAS: To nie tylko woda

Do sprawy odniosła się Agata Jagodzińska, przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS. Zwróciła uwagę, że zgodnie z informacją widniejącą przy lokalu, przed otwarciem można było kupić zimną garmażerkę. Według relacji właścicieli, kasa fiskalna była uruchamiana dopiero o godzinie 11:00, czyli w momencie rozpoczęcia sprzedaży gorących posiłków. Jeżeli rzeczywiście tak prowadzona była sprzedaż, oznaczałoby to – jak podkreśliła Jagodzińska – że przez pewien czas obrót nie był ewidencjonowany na kasie fiskalnej, co stanowi wykroczenie skarbowe.

Przepisy podatkowe są jasne

Eksperci wskazują, że przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż na rzecz konsumentów muszą ewidencjonować każdą transakcję na kasie fiskalnej, niezależnie od godziny czy okoliczności. Z punktu widzenia przepisów podatkowych, nawet pojedyncza sprzedaż przed oficjalnym otwarciem lokalu bez rejestracji na kasie może skutkować mandatem.

Lokal tłumaczy: To była jednorazowa sytuacja

Właściciele „Ciasto i Farsz” podkreślają, że sprzedaż wody przed otwarciem była wyjątkową sytuacją i wynikała z uprzejmości wobec osoby proszącej o napój w czasie upału. Przedstawicielka KAS zwraca jednak uwagę, że informacja przy lokalu sugerowała możliwość regularnej sprzedaży wyrobów przed oficjalnymi godzinami otwarcia, a to wymaga ścisłego przestrzegania zasad ewidencjonowania.

Czytaj dalej: