Grzyby a pełnia Księżyca
Trwa sezon na zbiory grzybów, a entuzjaści chętnie monitorują miejsca największych wysypów. Grzybobranie wyrosło na prawdziwą kulturę, a w niektórych rodzinach wspólne wyjścia to wręcz rytuał. Wokół niego narosło mnóstwo przekonań, w tym szczególnie jeden, najpopularniejszy. Dotyczy on wpływu Księżyca na wzrost liczby grzybów w lasach.
Przyjęło się, że najlepszy czas na wyjście do lasu jest tuż przed pełnią lub zaraz po niej. Inna teoria wskazuje na okres od nowiu do pełni. Obie łączy jedno przekonanie – Księżyc ma wpływ na obfitość zbiorów. Czy jest ono słuszne?
Czy pełnia wpływa na grzyby?
Niektórzy twierdzą, że Księżyc wpływa na wodę w grzybach podobniej jak uzależnia od siebie przypływy mórz i oceanów. Naukowcy jak na razie nie udowodnili badawczo tego powiązania. Zwracają jednak uwagę na zupełnie inną kwestię: na wzrost grzybów wpływają raczej opady deszczu występujące przy ciepłych temperaturach.
Jeśli przez dłuższy czas panowały warunki suszy, warto poczekać od dwóch do około trzech tygodni od opadów deszczu, by ruszyć do lasu – tyle czasu zajmuje grzybom intensywny wzrost. Eksperci są więc zgodni: warto śledzić prognozy i obserwować warunki pogodowe, niekoniecznie planując grzybobranie wyłącznie na podstawie daty pełni. Główną rolę w typowaniu największego wysypu grają warunki atmosferyczne, nie faza Księżyca.
Pamiętaj, aby zbierać tylko te grzyby, które dobrze znasz. Wybieraj łatwiejsze do rozpoznania gatunki jadalne, bo pomyłka może skończyć się poważnym zatruciem.

