Najpopularniejsze filmy na Netflixie: sierpień 2026
Użytkownicy polskiego Netflixa ostatnio zdecydowanie stawiają na horrory! Od kilku dni numerem jeden w zestawieniu najpopularniejszych filmów jest produkcja Louisa Leterriera „Ostatni dom”, a na drugim miejscu uplasował się teraz „Czas wymierania”. Obraz, który miał premierę w 2015 roku, ostatnio uzupełnił bibliotekę serwisu i zdobył spore zainteresowanie widzów. Na podium wyprzedził „Oszukać przeznaczenie. Więzy krwi”, które jest teraz na trzeciej pozycji.
O czym jest „Czas wymierania”?
Dziewięć lat po tajemniczej epidemii świat nie jest już taki jak dawniej. Większość ludzkości zamieniła się w agresywne, niebezpieczne istoty, a nieliczni ocalali próbują przetrwać w nowej rzeczywistości. Wśród nich są Patrick, Jack i dziewięcioletnia Lu, którzy znajdują schronienie w pozornie spokojnym, zasypanym śniegiem miasteczku Harmony.
Spokój nie trwa jednak długo. Między Patrickiem a Jackiem od dawna narasta konflikt, którego źródłem jest bolesna tajemnica z przeszłości. Kiedy w okolicy pojawiają się zainfekowani, obaj mężczyźni będą musieli odłożyć wzajemną niechęć na bok. Stawką jest życie Lu – dziewczynki, którą obaj są gotowi chronić za wszelką cenę.
Widzowie oceniają: „Temat ciekawy, ale...”
„Czas wymierania” przez lata uzbierał w sieci dość mieszane opinie. Zarówno na FIlmwebie, jak i IMDb ma taką samą średnią, czyli 5,8 w dziesięciopunktowej skali. Oglądający chwalą aktorstwo i emocjonalny wydźwięk całości, ale zwracają uwagę na powtarzalność i pewną kliszowość niektórych motywów.
- Solidny zombie survival, którego narracja zbyt bardzo pochyla się w stronę melodramatu pełnego rodzinnych więzi emocjonalnych.
- Samotność w czasach zarazy. Bardziej dramat o ludzkich emocjach, gdzie katalizatorem są zmutowane potwory. Temat ciekawy, ale potencjał nie wykorzystany, zbyt wszystko powierzchowne.
- Bardzo duży klimat, zimowa sceneria, a takie uwielbiam, wygląd zombiaków oraz świetne aktorstwo, szkoda tylko że z czasem zaczęło być trochę nużące.
- Poprawna post-apo. Pierwsza połowa i środek ogląda się nieźle, mimo że przypomina to bardziej obyczaj, dzięki ciekawym postaciom. Finał to klisze. Wykonanie okej.
