Netflix: nowości sierpień 2026
W netflixowym rankingu najchętniej oglądanych przez polskich użytkowników filmów zaszły spore zmiany. Na pierwsze miejsce wdrapała się całkowita nowość – produkcja, która dopiero wczoraj, 7 sierpnia, pojawiła się na platformie! To obraz francuskiego reżysera Louisa Leterriera („Człowiek pies”, „Iluzja”) – „Ostatni dom” – określany jako horror z elementami science-fiction. W jego obsadzie znaleźli się: Wagner Moura, Greta Lee, Riley Chung czy Emma Ho.
Netflix: „Ostatni dom”
„Ostatni dom” przedstawia historię czteroosobowej rodziny, która nagle zostaje uwięziona we własnym domu. Tam musi walczyć o przetrwanie, podczas gdy złowroga siła nie pozwala nikomu opuścić budynku. Niestety z czasem zapasy zaczynają się kurczyć…
Post on Instagram
Obraz znalazł się na pierwszym miejscu filmowego zestawienia platformy, wyprzedzając takie tytuły, jak „Oszukać przeznaczenie. Więzy krwi” oraz „Elize: Cienie kobiety”. Poza podium znalazły się „72 godziny” i„Podejrzliwi”. Tuż za najlepszą piątką uplasował się natomiast „Spider-Man: Homecoming”, czyli pierwsza część serii Marvela, w której główną rolę gra Tom Holland. Takie zainteresowanie obrazem jest najprawdopodobniej związane z niedawną premierą czwartej części: „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”.
„Szału nie ma”
Choć film Leterriera zgromadził przed ekranami tak wielu widzów, to recenzje nie są wypełnione zachwytami. Wręcz przeciwnie – „Ostatni dom” na Filmwebie otrzymał ocenę wynoszącą tylko 5,2 na 10. Widzowie piszą, że faktycznie film może być rozrywką na wieczór ze znajomymi, ale scenariusz ma wiele dziur i błędów logicznych. Padają też hasła, że całość jest po prostu „głupia”:
- Ogólnie nie był zły, ale liczyłam na więcej grozy. Nie nazwałabym tego horrorem.
- Film z niewykorzystanym w pełni potencjałem, bo przedstawiona wizja świata ciekawa, ale fabularnie szału nie ma. Ten film jest po prostu strasznie głupi i ta ilość głupot i niekonsekwencji jest trudna do zignorowania.
- Thriller S-f w wersji bardziej familijnej 13+. Niby strasznie, ale niekoniecznie.
- Zmarnowany potencjał, pierwsza część filmu była obiecująca ale im dalej to coraz gorzej.
- Film kapitalnie buduje klaustrofobiczne napięcie w pierwszej połowie. Niestety, ten gęsty klimat i świetne aktorstwo zostają ostatecznie zaprzepaszczone przez fatalny scenariusz w drugiej części filmu. Im bliżej finału, tym bardziej historia rozczarowuje leniwymi rozwiązaniami, a bohaterowie zaczynają podejmować tak irracjonalne decyzje, że początkowy zachwyt zamienia się w czysty zawód.
- Telewizyjny eksperyment zamienił się w koszmar. To jedna z najmroczniejszych historii w dziejach reality show!
- Robert Pattinson idzie po Oscara? Zwiastun nowego filmu wywołał poruszenie w sieci. „Wybitny aktor”
- Polka pracowała przy „Odysei” Christophera Nolana! Czym zajmowała się na planie zdjęciowym?
