Kupujesz te artykuły codziennie? Przygotuj się na większy wydatek. Wyliczono, co podrożało najbardziej

Choć średnio ceny produktów codziennego użytku wzrosły w lipcu o 1,9 proc., w rzeczywistości wysokość paragonu zależała od tego, co konkretnie trafiało do twojego koszyka. Podczas gdy ceny napojów, chemii i pieczywa poszybowały w górę, w działach z tłuszczami i nabiałem czekały niespodziewane obniżki. Najnowszy raport UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito odsłania karty – wiemy już, co podrożało najbardziej, a na czym można obecnie zaoszczędzić.
Ceny w sklepach w lipcu, źródło: Shutterstock
  • W lipcu ceny produktów codziennego użytku wzrosły średnio o 1,9 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.
  • Największe obniżki cen odnotowano w kategorii tłuszczów.
  • Eksperci ostrzegają, że jesienią ceny mogą ponownie wzrosnąć.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Co zdrożało, a za co zapłacisz mniej w sklepach?

Raport UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito pokazuje, że w lipcu ceny żywności oraz innych produktów codziennego użytku wzrosły średnio o 1,9 proc. w porównaniu z lipcem ubiegłego roku. Najbardziej zdrożały napoje bezalkoholowe — średnio o 5,6 proc. rok do roku. Ceny chemii gospodarczej wzrosły o 5,4 proc., pieczywa o 5,2 proc., a słodyczy i deserów o 5,1 proc. Wyższe ceny odnotowano także w przypadku środków higieny osobistej — o 3,9 proc. — oraz karmy dla zwierząt, która podrożała o 3,8 proc. Warzywa kosztowały średnio o 3,7 proc. więcej, a ryby o 3,6 proc.

Skąd podwyżki cen?

Cytowani w raporcie wskazują, że za podwyżkami cen napojów mogą stać między innymi koszty związane z zapowiadaną podwyżką tzw. podatku cukrowego oraz systemem kaucyjnym. Dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito ocenił, że obsługa zwrotu opakowań może generować dodatkowe wydatki, które częściowo zostaną niestety przeniesione na klientów.

W przypadku chemii gospodarczej znaczenie mają przede wszystkim koszty produkcji i transportu. Dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito zwróciła uwagę, że wytwarzanie tych produktów jest energochłonne, a jednocześnie wzrosły ceny nośników energii i przewozu towarów. To może przekładać się na ceny detergentów, środków czystości i innych artykułów używanych na co dzień.

Czytaj też: Zmiany w szkolnych stołówkach od września. Ministerstwo wprowadza surowsze zasady

Te produkty potaniały najbardziej

Raport dostarcza również dobrych informacji. Nie wszystkie ceny poszły w górę. Duże spadki kosztów odnotowano przede wszystkim w kategorii tłuszczów. W lipcu ich ceny były aż o 14,3 proc. niższe niż rok wcześniej. W czerwcu spadek wyniósł 14,9 proc. Tańszy był również nabiał — o 2,9 proc. rok do roku. Potaniały także: używki o 0,1 proc., produkty sypkie o 1,4 proc. oraz artykuły dla dzieci o 2,7 proc.

Zdaniem autorów raportu w przypadku używek znaczenie miało przede wszystkim wyhamowanie wzrostu cen kawy. Na ceny produktów sypkich wpływały natomiast między innymi promocje organizowane przez sieci handlowe. Eksperci przewidują, że tłuszcze mogą utrzymywać się na stosunkowo niskim poziomie przez dłuższy czas. To efekt wysokich ubiegłorocznych plon rzepaku i większej produkcji oleju. W pierwszych pięciu miesiącach produkcja masła w Polsce była o 22 proc. wyższa niż rok wcześniej.

Jesienią ceny mogą ponownie wzrosnąć

Spadające ceny produkcji spożywczej mogą dawać sklepom przestrzeń do obniżania cen regularnych albo organizowania kolejnych promocji. Nie oznacza to jednak, że jesienią konsumenci mogą spodziewać się wyłącznie dobrych wiadomości. Dr Justyna Rybacka zwróciła uwagę na sytuację geopolityczną i jej wpływ na ceny paliw. Jej zdaniem podwyżki w wielu kategoriach mogą pojawić się w okresie jesienno-zimowym, także w grupach, które w lipcu drożały wolniej.

Zobacz także: Od dziś wchodzą w życie zmiany dotyczące opakowań. Nowe unijne prawo zmieni nawyki milionów Polaków? 

Źródło: PAP

Czytaj dalej: