Jan Frycz nie żyje
Jan Frycz, wybitny aktor filmowy i teatralny, zmarł w otoczeniu najbliższej rodziny 15 sierpnia. Wiadomość o jego śmierci została podana dopiero dwa dni później przez Teatr Narodowy w Warszawie:
Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982-1983 i ponownie od 2006 roku.
We wpisie przekazano, że Jan Frycz do ostatnich chwil był aktywny zawodowo – zaledwie tydzień wcześniej rozpoczął próby do spektaklu „Oresteia” w reżyserii Luka Percevala.
Andrzej Grabowski: „od paru lat był ciężko chory”
TVN24 udostępnił materiał z wypowiedzią Andrzeja Grabowskiego, który prywatnie przyjaźnił się z Janem Fryczem. Aktor podkreślił, że był on przykładem osoby absolutnie oddanej swojemu zawodowi, co dziś nie zdarza się często:
Rzadko zdarza się tak wielki aktor – powiemy wszyscy, ale nie wszyscy wiemy, że był wyjątkowym człowiekiem. Pozostawił po sobie tyle wspaniałych ról, tyle wspaniałych wspomnień, tyle opowieści. Zawsze był temu zawodowi oddany – mówił Grabowski.
Przy okazji aktor ujawnił, że w ostatnich latach Jan Frycz chorował. Pomimo tego nie tracił pogody ducha:
Już od paru lat był ciężko chory, ale ile razy do niego dzwoniłem, on tym swoim tubalnym głosem sprawiał wrażenie absolutnie zdrowego człowieka. Jak się go pytałem: „Jak tam z leczeniem?”, mówił: „Wszystko dobrze”.
Śmierć Jana Frycza – ważna prośba rodziny
Teatr Narodowy w Warszawie w komunikacie o śmierci Jana Frycza przekazał, że rodzina oficjalnie poprosiła o nieskładanie kondolencji. Nie są jeszcze znane szczegóły dotyczące pogrzebu wielkiego aktora – te zostaną podane „w późniejszym terminie”.

