Nie żyje ikona muzyki rockowej. Przez ponad 50 lat był perkusistą legendarnego zespołu

Frank Beard, wieloletni perkusista legendarnego zespołu rockowego ZZ Top, nie żyje. Muzyk zmarł 17 sierpnia w wieku 77 lat. W ostatnim czasie przebywał pod opieką hospicyjną. Przez ponad pięć dekad był jednym z filarów zespołu, współtworząc jego charakterystyczne brzmienie i największe przeboje.
Frank Beard nie żyje. Perkusista ZZ Top zmarł w wieku 77 lat, fot. Shutterstock, źródło: PAP/DPA

Frank Beard nie żyje. Perkusista ZZ Top zmarł w wieku 77 lat

Frank Beard, wieloletni perkusista legendarnego zespołu ZZ Top, zmarł 17 sierpnia 2026 roku w wieku 77 lat. Muzyk odszedł na swoim ranczu w Richmond w Teksasie, gdzie w ostatnich tygodniach przebywał pod opieką hospicyjną. W chwili śmierci towarzyszyła mu najbliższa rodzina. 

Smutną informację potwierdził rzecznik prasowy Bob Merlis oraz biuro lekarza sądowego hrabstwa Fort Bend. Oficjalna przyczyna śmierci nie została podana do publicznej wiadomości, a rodzina nie zdecydowała się na przeprowadzenie sekcji zwłok.

Śmierć Bearda nastąpiła kilka tygodni po tym, jak ZZ Top odwołali koncert w Hollywood Bowl. Wcześniej muzyk z powodu problemów zdrowotnych ograniczył udział w trasie koncertowej.

Po śmierci perkusisty ZZ Top odwołali również najbliższe koncerty w Salt Lake City i Colorado Springs. Grupa zapowiedziała jednak kontynuowanie trasy i powrót na scenę podczas występów w Austin City Limits, jednym z ulubionych miejsc Bearda.

Frank Beard był perkusistą ZZ Top przez ponad 50 lat

Frank Lee Beard urodził się 11 czerwca 1949 roku we Frankston w Teksasie. Do ZZ Top dołączył w 1969 roku, mając zaledwie 20 lat. Wraz z Billym Gibbonsem i Dustym Hillem stworzył słynne trio, które przez ponad pół wieku nieprzerwanie koncertowało i nagrywało. „Z tymi dwoma facetami nigdy nie chciałem odejść i nigdy nie chciałem zostać wyrzucony”, wspominał Beard w dokumencie „That Little Ol’ Band from Texas”.

Beard zagrał na wszystkich 15 studyjnych albumach ZZ Top, począwszy od wydanego w 1971 roku „ZZ Top’s First Album”. Jego charakterystyczny, precyzyjny styl gry na perkusji stał się jednym z fundamentów brzmienia zespołu, łączącego blues, rock i teksańskie boogie. Muzyk uchodził za mistrza tzw. texas shuffle. Był współtwórcą największych przebojów grupy, takich jak „La Grange”, „Tush”, „Gimme All Your Lovin’”, „Sharp Dressed Man” czy „Legs”

ZZ Top odniosło ogromny sukces komercyjny. Zespół sprzedał na całym świecie ponad 50 mln albumów, a sześć jego singli dotarło na pierwsze miejsce listy Billboard Mainstream Rock Airplay. Grupa otrzymała trzy nominacje do nagrody Grammy, a w 2004 roku została wprowadzona do Rock & Roll Hall of Fame.

Co ciekawe, mimo nazwiska oznaczającego po angielsku „brodę”, Frank Beard był jedynym członkiem klasycznego składu ZZ Top, który nie nosił charakterystycznej długiej brody.

Billy Gibbons pożegnał przyjaciela. Zespół stracił kolejnego członka legendarnego składu

Śmierć Franka Bearda to kolejna wielka strata dla ZZ Top. W 2021 roku w wieku 72 lat zmarł basista Dusty Hill. Jego miejsce zajął Elwood Francis. Po śmierci Bearda z klasycznego składu ZZ Top pozostał już tylko Billy Gibbons. W oficjalnym oświadczeniu po śmierci przyjaciela wokalista, gitarzysta i współzałożyciel ZZ Top, napisał:

Dziś Elwood i ja straciliśmy wspaniałego przyjaciela i współpracownika, a świat stracił jednego z najbardziej naturalnie innowacyjnych perkusistów oraz wspaniałego, prawdziwego syna Teksasu. Jego charakterystyczny rytm był kluczowy dla utrzymania ZZ Top na szczycie. Zespół, którego był częścią przez sześć dekad, będzie działał dalej — tak jak sobie tego życzył – napisał Billy Gibbons.

Frank Beard miał 77 lat. Pozostawił żonę Debbie Meredith oraz troje dzieci. Kondolencje rodzinie i zespołowi przekazali także inni znani muzycy, m.in. Brad Wilk z Rage Against the Machine oraz Matt Sorum, były perkusista Guns N’ Roses.

Post on Instagram
Czytaj dalej: