Kontrowersyjna metoda Włochów. To dlatego przed dom wystawiają butelki z wodą

We Włoszech czasami można zauważyć nietypowe zachowania mieszkańców. Przed domami wystawiają przezroczyste butelki z wodą. Powód? To często podawana w wątpliwość metoda ochrony przed zachowaniami zwierząt. Dlaczego nie warto dotykać takich znalezisk i dlaczego ten sposób wywołuje tak wiele dyskusji?
Dlaczego Włosi wystawiają przed domy butelki z wodą?, źródło: Shutterstock
  • Butelki z wodą wystawiane przed domy we Włoszech mają określoną funkcję.
  • To metoda na odstraszenie bezdomnych zwierząt, choć jej skuteczność jest wątpliwa.
  • Jak mają działać butelki i dlaczego turyści nie powinni dotykać takich znalezisk?
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Butelki „anty-siku” – włoski sposób na problem ze zwierzętami

Plastikowe butelki z wodą przed domami to praktyka znana we Włoszech od lat. Szczególnie częsta staje się latem, gdy sezon urlopowy przyciąga tłumy turystów. Co ciekawe, nie jest to wyłącznie włoski zwyczaj – podobne rozwiązania stosuje się również w Hiszpanii.

Skąd pomysł na takie działanie? Chodzi o problem bezdomnych psów i kotów, które załatwiają swoje potrzeby przy ścianach budynków. Woda w butelkach ma – według przesądów – odstraszać zwierzęta. Uważa się, że odbicie światła w wodzie dezorientuje psy i koty, a także że same nie będą chciały zanieczyszczać miejsca, gdzie mogłyby napić się wody.

Skuteczność pod znakiem zapytania

Choć butelki „anty-siku” są popularne, nie ma naukowych dowodów na skuteczność tej metody. Włoskie media i internauci często poddają ją w wątpliwość. Niektórzy twierdzą wręcz, że psy obierają sobie te butelki za cel, zamiast się ich bać. Niemniej widok ten stał się już elementem krajobrazu w wielu włoskich miastach.

Zobacz także
Ile trwa „psi rok”? Tak sprawdzisz wiek swojego pupila
„Psie lata” liczy się zupełnie inaczej niż ludzkie. Przelicznik może być jednak trudny, a w przeszłości dominowało przekonanie, że jeden rok u pupila to – mniej więcej – siedem lat u człowieka. To jednak nieprawda.

Nowe przepisy w Livorno – walka o czystość

Problem zanieczyszczania przestrzeni publicznej przez zwierzęta jest na tyle poważny, że niektóre włoskie miasta wprowadzają dodatkowe regulacje. Przykładem jest portowe Livorno, gdzie od maja 2026 roku właściciele psów muszą mieć przy sobie butelkę ze spryskiwaczem wypełnioną wodą i na bieżąco sprzątać po swoich pupilach – także po ich „mokrych śladach”. Za brak przestrzegania tych przepisów grożą mandaty nawet do 500 euro. Przepis ma obowiązywać co najmniej do końca października.

Władze tłumaczą, że wysokie temperatury i mała ilość opadów powodują, że organiczne płyny błyskawicznie parują, pozostawiając nieprzyjemny zapach i wpływając negatywnie na czystość miasta.

Uwaga, nie pij tej wody!

Warto podkreślić, że butelki wystawione przed domami nie są przeznaczone do picia. Eksperci ostrzegają, by nie korzystać z wody, której pochodzenia i warunków przechowywania nie znamy. Wysokie temperatury sprzyjają namnażaniu się drobnoustrojów, a spożycie takiej wody może być po prostu niebezpieczne.

Źródło: fakt.pl, bild.de 

Czytaj dalej: