Małgorzata Ostrowska pokazała nagranie z wypadku na koncercie. „W głowie miałam jedną myśl”

Małgorzata Ostrowska podczas jednego z koncertów nieoczekiwanie upadła na scenie. Wideo dokumentujące całe zdarzenie wokalistka zamieściła na Instagramie. W opisie do nagrania wyjaśniła, co się stało.
Małgorzata Ostrowska. Fot. Pawel Wodzynski, źródło: East News
  • Podczas koncertu w Białymstoku Małgorzata Ostrowska upadła na scenie.
  • Wokalistka opublikowała nagranie z całego zajścia na Instagramie.
  • Co dokładnie się wydarzyło?
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Małgorzata Ostrowska upadła podczas koncertu

Małgorzata Ostrowska już od wielu lat jest obecna na muzycznej scenie. Wykonawczyni takich hitów, jak „Meluzyna” czy „Szklana pogoda” niezmiennie spotyka się z fanami na koncertach, a ci są pod wrażeniem nie tylko jej umiejętności wokalnych, ale też energii oraz charyzmy. Wszystko to sprawia, że na muzycznych wydarzeniach pojawiają się tłumy i nie inaczej było podczas weekendowego koncertu w Białymstoku. Ostrowska wraz z zespołem wykonała tam swoje największe przeboje, ale w pewnym momencie doszło do groźnie wyglądającego incydentu. 68-latka upadła po tym, jak chwilę wcześniej uruchomiło się urządzenie znajdujące się w rękach artystki. 

Wczoraj w Białymstoku był ogień. Choć doszło też do małego wypadku… Przeżyłam! Otworzyła się moja „giwera” i dostałam sprężonym CO2 w twarz. Odrzut mnie wywrócił. W głowie miałam jedną myśl, że za mną jest 1,5m dziura i że spadam – relacjonowała sama Ostrowska.

Post on Instagram

Internauci wspierają Małgorzatę Ostrowską

Na szczęście Ostrowskiej z pomocą ruszyły osoby znajdujące się blisko piosenkarki i wszystko skończyło się dobrze.

„Mam absolutnie czujnych technicznych. Złapali. A Domino dostał w głowę, ale żadnego dźwięku z solówki nie uronił… Show must go on!”

Małgorzata Ostrowska opublikowała również nagranie przedstawiające całe zajście. Pod postem głos zabrali poruszeni internauci.

„Matko jedyna! A ja myślałam, że to jakiś kolejny post z udanego koncertu, a tu taka informacja! Aż mnie ciary przeszły, Bogu dzięki nic się nie stało, pani Małgosiu. Kocham!!!”

„Jejku, ja już miałam łzy w oczach, dopiero musiałam wpis przeczytać. Dobrze, że jest Pani cała i zdrowaPozdrawiam najserdeczniej i proszę się trzymać.”

„Pani Małgorzata jest nie do zdarcia.”

„Dziękuję ratownikom, że ocalili panią Małgosię.”

„Dobrze, że jest dobrze” – pisali.

Czytaj dalej: