Joanna Jabłczyńska nie zagra w „Nigdy w życiu 2”
Nowa odsłona kultowego filmu „Nigdy w życiu!” w ostatnim czasie wywołała prawdziwą burzę w sieci. Wszystko za sprawą decyzji twórców o obsadzeniu Agnieszki Żulewskiej w roli Tosi, którą wcześniej grała Joanna Jabłczyńska. Ta zmiana wywołała falę rozczarowania, a sama Jabłczyńska nie kryła żalu i otwarcie mówiła o swoim rozgoryczeniu. Do dyskusji dołączyły kolejne osoby z branży.
Nie mogła dłużej milczeć po głośnej roszadzie w obsadzie. „Ludzie nie są informowani”
Barbara Kurdej-Szatan, zapytana przez Plejadę o całą sytuację, nie ukrywała swojego rozczarowania sposobem, w jaki branża filmowa traktuje swoich pracowników. „Myślę, że to jest bardzo przykre przede wszystkim dla każdej ze stron i tutaj moim zdaniem bardzo zawiodła niestety komunikacja. Jeżeli każdy by się komunikował i byłby poinformowany odpowiednio i rozmawiał ze sobą, to myślę, że nie byłoby takich nieporozumień” – podkreśliła aktorka.
Kurdej-Szatan zwróciła uwagę, że podobne sytuacje nie są wcale rzadkością. „Troszkę to też obnażyło, jak często ta branża funkcjonuje, że właśnie ludzie często nie są informowani odpowiednio, aż dowiadujemy się gdzieś pokątnie, że serial będzie miał kontynuację, albo że programu już nie będzie lub jak w tym przypadku pani już nie zagra. Często brakuje klasy, odpowiedniego zachowania ze strony tych decydujących, aby odpowiednio wytłumaczyć się z troską o drugą osobę” – dodała.
- Kurdej-Szatan poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
- Barbara Kurdej-Szatan poprowadzi program śniadaniowy. A jednak
- Największe grzechy widzów w teatrze. Ostre słowa Kurdej-Szatan: „To już przesada”
- Przerwano spektakl z Barbarą Kurdej-Szatan. „Reanimowali go przez 20 minut”
- Barbara Kurdej-Szatan została mamą w serialu. TVP pokazała takie zdjęcia


