Sylwia Grzeszczak nie zwalnia tempa
Sylwia Grzeszczak od kilkunastu lat jest jedną z największych gwiazd na polskiej scenie muzycznej. Wylansowała niezliczoną liczbę hitów – przed laty listy przebojów podbijały jej „Co z nami będzie”, „Małe rzeczy”, „Sen o przyszłości”, „Księżniczka” czy „Tamta dziewczyna”, potem cała Polska śpiewała „Motyle”, „Och i ach” czy „Latawce”.
Piosenkarka nie zwalnia tempa i ostatnio wydała kolejny singiel zatytułowany „Mango”. Przy utworze po raz kolejny współpracowała ze swoim byłym mężem – Marcinem „Liberem” Piotrowskim, z którym ma córkę Bognę. Mimo że w 2023 roku poinformowali, że ich drogi w życiu prywatnym się rozeszły, nie rozstali się zawodowo i nadal tworzą razem hity.
Radosne wieści od Sylwii Grzeszczak
Po ciepłym przyjęciu najnowszego utworu „Mango” piosenkarka ma kolejny, jeszcze większy powód do radości. Swoim szczęściem podzieliła się z fanami w piątkowy wieczór. Publikując wideo z jednego z występów Padre Guilherme, portugalskiego księdza i DJ-a, zdradziła swoim obserwatorom, że chwilę przed zaplanowanym na 4 września koncertem duchownego w Opolu zdecydowała się wysłać mu wiadomość.
„Dwa dni temu napisałam do ciebie, że mam marzenie” – zwróciła się bezpośrednio do Guilherme Peixoto, bo tak właściwie nazywa się kapłan. „Myślałam, ze może uda się kiedyś… 3 godziny temu dowiedziałam się od Ojca, że dziś o 20.30 zaśpiewamy dla około 25 tysięcy ludzi i zagramy to razem na stadionie!” – ogłosiła, nie kryjąc jednocześnie ekscytacji i wdzięczności.
Co czuję? Wszystko – przyznała.
Instagramowi obserwatorzy Grzeszczak natychmiast ruszyli z gratulacjami. Głos zabrał także sam Padre Guilherme, który ze swojego śledzonego przez ponad 3,4 mln słuchaczy z całego świata profilu zwrócił się do polskiej piosenkarki słowami:
Niech Bóg cię błogosławi. Jestem pewien, że to będzie bardzo wyjątkowy moment.
Post on Instagram
