Marek Kondrat wrócił z aktorskiej emerytury, żeby zagrać w „Lalce”
Marek Kondrat od 2007 roku konsekwentnie trzymał się z dala od aktorstwa. W nielicznych wywiadach mówił, że odejście od zawodu było dla niego „zrzuceniem kieratu”. Przed kamerą pojawił się po raz pierwszy jako 10-latek w filmie „Historia żółtej ciżemki”. Rozpoznawalność towarzyszyła mu więc niemal od początku życia zawodowego. Z czasem, jak podkreślał, stała się jednak bardziej obciążeniem niż przywilejem. Teraz, po niemal dwóch dekadach przerwy, aktor zdecydował się wrócić na plan. Powód okazał się związany z jedną z najważniejszych powieści polskiej literatury.
Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki w nowej „Lalce”
W czerwcu 2025 roku producent nowej ekranizacji „Lalki”, Radosław Drabik, poinformował, że Marek Kondrat zagra Ignacego Rzeckiego. Początkowo aktor odrzucił propozycję. Jak tłumaczył w rozmowie z PAP Life, pożegnał się już ze stylem pracy, który przez dziesięciolecia wyznaczały kolejne telefony, scenariusze i miesiące spędzane na planie.
Dzwoni telefon, jakiś tytuł pada, budzą się wyobraźnie, potem mamy trzy miesiące czy pół roku akcji. Tak wyglądało właściwie całe moje życie i to mi się znudziło, krótko mówiąc. Kiedy podejmowałem decyzję, że rezygnuję z aktorstwa, pomyślałem sobie, że jestem właściwie w środku swojego życia i instynkt mi podpowiadał potrzebę uwolnienia się od tego (...). Ale ta propozycja ponawia się, wkraczały kolejne argumenty, znów kolejne, itd. – tłumaczył PAP Life Marek Kondrat kilka miesięcy temu.
Ostatecznie aktor zaczął analizować, co kryje się za propozycją. „Lalka” od dawna była jego ulubioną powieścią, a w dotychczasowej karierze nie miał okazji wcielić się w żadną z jej postaci. Z dziełem Prusa związana była także jego rodzina. Ojciec aktora, Tadeusz Kondrat, zagrał Szlangbauma w ekranizacji Wojciecha Jerzego Hasa z 1968 roku.
„Kiedy to wszystko skleiło się razem, doszedłem do wniosku, że właściwie nie ma argumentów przeciw. A potem zaczynam sobie budować jakąś nową rzeczywistość. Bo aktor cały czas we mnie tkwi. On jest zakodowany. Więc wyobrażam sobie taki powrót do rzeczywistości, którą znam. Ale, jak się okazuje w praniu: nie do końca, bo technika zmieniła się do tego stopnia, że jest troszkę inaczej (...). Inaczej wygląda kompozycja, inaczej też wygląda czułość w stosunku do aktora i troska o niego. Nigdy nie znajdowałem się w tak komfortowych warunkach przez 60 lat pracy jak teraz. Traktowany jak starzec, którego trzeba usadzić, o którego trzeba zadbać itd., a poza tym - jak jakiś gwiazdor” – powiedział Kondrat.
Post on Instagram
„Jestem zbudowany na podobnych zasadach jak Rzecki”
Ignacy Rzecki w powieści Prusa należy do świata, który stopniowo odchodzi w przeszłość, ale jednocześnie próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jest lojalny, zdyscyplinowany i przywiązany do wartości, które nie zawsze pasują do zmieniających się czasów. Właśnie ta sytuacja „pomiędzy” sprawiła, że bohater stał się Kondratowi szczególnie bliski.
Aktor wspominał, że przed laty siadał przy stoliku Tadeusza Konwickiego w warszawskiej kawiarni Czytelnik. Pisarz miał mówić mu: „Pan ma najgorzej, bo pan musi być między tymi światami, my już odchodzimy, a pan jeszcze należy do tego przyszłego”.
I od tego momentu tak się cały czas czuję. A „Lalka” mi to jeszcze bardziej uzmysłowiła. To perspektywa, która daje mi poczucie dotkliwej aktualności tej powieści – podkreślił w rozmowie z PAP Life.
I dodał: „Sam jestem zbudowany na bardzo podobnych zasadach jak Rzecki, mimo że nie przeżyłem wojska w taki sposób jak mój bohater, w którym to wojsko buduje jego poczucie dyscypliny, poczucie lojalności i odwagi. W końcu Rzecki prowadzi sam instytucję w takim małym wymiarze, ale dba o jakość tego sklepu podczas nieobecności jego właściciela. Łączy go męska, prawdziwa przyjaźń ze Stanisławem Wokulskim. Z taką przyjaźnią mam do czynienia w swoim życiu, bowiem w najbliższym otoczeniu mam chłopaków, z którymi się wychowywałem na jednym muranowskim podwórku. (…) wszyscy dorastaliśmy w biedzie tamtego czasu, która hartuje charaktery”.
Dziś premiera nowej „Lalki”
„Lalka” w reżyserii Macieja Kawalskiego dziś wchodzi do kin. W obsadzie, obok Marka Kondrata i Marcina Dorocińskiego, znaleźli się między innymi Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka, Agata Kulesza, Krystyna Janda, Maja Komorowska, Andrzej Seweryn, Mateusz Damięcki, Maria Dębska, Karolina Gruszka, Maja Ostaszewska, Borys Szyc, Dawid Ogrodnik, Cezary Żak i Andrzej Chyra.
Zobacz: Ojciec Marka Kondrata też zagrał w „Lalce”. Słynny aktor kontynuuje rodzinną tradycję
- Mateusz Damięcki o roli w „Lalce”. „Dziś Starski mógłby być królem Tindera”
- Ranking Netflixa już jest! Jak „Lalka” wypadła za granicą?
- Jacek Poniedziałek wprost o „Lalce” Netflixa: „Mnie ona zachwyca, zawstydza, podsyca zazdrość i nie pozwala spać…”
- Sandra Drzymalska broni reinterpretacji „Lalki” wg Maślony. „Chodziło nam o pokazanie opowieści o współczesnym świecie”
- Nie Schuchardt i nie Drzymalska. To ona skradła show w „Lalce” Netflixa! „Rola doskonała”


