O czym jest „Lęk pierwotny”?
Akcja filmu rozgrywa się w Chicago. Główną postacią jest Martin Vail – utalentowany adwokat, który podejmuje się obrony Aarona Stemplera, ministranta oskarżonego o brutalne zabójstwo katolickiego biskupa. Chłopak jest nieśmiały, jąka się i sprawia wrażenie osoby bardzo zagubionej. Vail, przekonany o niewinności Aarona, rozpoczyna własne śledztwo, próbując odkryć prawdę stojącą za morderstwem. W trakcie procesu na jaw wychodzą kolejne szokujące fakty. Okazuje się, że arcybiskup był zamieszany w molestowanie seksualne młodych chłopców, w tym Aarona. Sprawa nabiera nowego wymiaru – pojawia się motyw zemsty i nadużyć w Kościele.
Dlaczego warto obejrzeć „Lęk pierwotny”?
Widzowie ocenili film na 7,9/10 na Filmwebie i 4/5 na platformie Letterboxd. Oglądający doceniają przede wszystkim fabularny twist, który całkowicie wywraca spojrzenie na historię, a także występ Edwarda Nortona, który w momencie kręcenia produkcji miał tylko 27 lat. Jego kreację użytkownicy Filmwebu ocenili na na 9,6/10, co dało mu czternaste miejsce w rankingu najlepszych ról męskich w światowej kinematografii. Akademia także dostrzegła niesamowite umiejętności Nortona i przyznała mu nominację do Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego – statuetkę wygrał jednak Cuba Gooding Jr. Udało mu się za to zdobyć Złoty Glob.
- Jeden z lepszych dramatów sądowych. Norton rozłożył mnie na łopatki tak, że nie jestem w stanie wstać.
- Norton jest genialny, Gere zresztą też. Bywa nieco chaotyczny i skrótowy ale to w gruncie rzeczy still porządny thriller z świetnym twistem na koniec.
- Pierwszorzędny thriller z obłędnymi kreacjami aktorskimi, wiarygodnymi bohaterami, dopracowanym scenariuszem i wbijającym w fotel zakończeniem.
- Norton dźwiga cały film. Ma gość talent, nie ma co.
– piszą internauci.
Gdzie obejrzeć „Lęk pierwotny”?
Obraz dostępny jest w streamingu między innymi na platformie Netflix. Użytkownicy zainteresowani seansem muszą się jednak bardzo pospieszyć – film można oglądać tylko do 2 października do końca dnia! Czasu jest więc niewiele, ale jeszcze zdążycie!
- Netflix ujawnił październikowe premiery. Wśród nich powrót „Lupina” i „Matek Pingwinów”
- Niepublikowane materiały i wspomnienia bliskich. Netflix pokaże dokument o Matthew Perrym
- Polacy masowo oglądają ten serial na Netflixie. Osiem odcinków pełnych tajemnic
- To oni zagrają w hitowym „Icebreaker”! Netflix wreszcie odkrył karty
- Ma 100% pozytywnych ocen. „Najlepszy serial ostatnich lat”. Dostępny na Netflix

