Phil Collins ma 75 lat. Wyjawił, czego dziś najbardziej żałuje
Phil Collins otwarcie opowiedział o swoim życiu prywatnym. Podczas rozmowy w programie „Piers Morgan Uncensored” 75-letni muzyk został zapytany o to, czego żałuje. Wskazał na swoje nieudane związki i przyznał, że ich rozpad wciąż jest dla niego trudnym tematem.
Do pewnego stopnia muszę powiedzieć, że żałuję, że moje małżeństwa się rozpadły. Raz to ja odszedłem, a dwa razy zostałem wypchnięty – przyznał Collins.
Phil Collins rozwodził się trzy razy. Zdobył światową sławę, ale zapłacił za nią wysoką cenę.
Phil Collins był żonaty trzy razy. Jego pierwszą żoną była Andrea Bertorelli. Para pobrała się w 1975 roku, a ich małżeństwo zakończyło się pięć lat później. Collins adoptował córkę żony, Joely, a para doczekała się także syna Simona. W 1984 roku muzyk poślubił Jill Tavelman. Ich związek trwał do 1996 roku. Córką pary jest aktorka Lily Collins, znana między innymi z serialu „Emily w Paryżu”. Trzecie małżeństwo artysta zawarł w 1999 roku z Orianne Cevey. Para rozstała się w 2006 roku. Z tego związku Collins ma dwóch synów – Nicholasa i Matthew.
Nie chciałem być żonaty trzy razy. Człowiek nie zaczyna życia, zakładając, że tak właśnie będzie – przyznał szczerze.
Jednocześnie podkreślił, że nie patrzy na swoje doświadczenia wyłącznie przez pryzmat nieudanych związków. Z trzech małżeństw ma pięcioro dzieci, które są dla niego szczególnie ważne.
Z drugiej strony mam pięcioro fantastycznych dzieci, których nie miałbym, gdyby to wszystko się nie wydarzyło. Muszę więc znaleźć w tym równowagę – powiedział.
Czytaj także: Tak dziś wygląda schorowany Phil Collins. Mija 45 lat od premiery jego przełomowego albumu
Collins szczególnie wspominał rozpad pierwszego małżeństwa. Przyznał, że jednym z powodów kryzysu była jego częsta nieobecność. W tamtym okresie jego zespół Genesis intensywnie koncertował, a muzyk spędzał miesiące poza domem.
„Genesis w ciągu jednego roku odbyło, jak sądzę, trzy trasy po Ameryce, dwie po Europie i trasę po Japonii. Kiedy w końcu rozstałem się z pierwszą żoną, koledzy z zespołu powiedzieli: ‘Dlaczego nam nie powiedziałeś? Zatrzymalibyśmy to’. Ale łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu. Nie było mnie w domu i po prostu oddaliliśmy się od siebie”.
Córka wybaczyła mu błędy po latach. „Nie byłeś ojcem, jakiego oczekiwałam”
Muzyk dostrzega dziś, że intensywna kariera miała wpływ nie tylko na jego małżeństwa, lecz także na relacje z dziećmi. Choć zapewniał, że zawsze starał się być dla nich obecny, przyznał jednak, że nie zawsze udawało mu się spełnić ich oczekiwania.
Jego córka Lily Collins w swojej autobiograficznej książce „Unfiltered: No Shame, No Regrets, Just Me” z 2017 roku opisała trudną relację z ojcem. Aktorka przez lata zmagała się ze smutkiem, rozczarowaniem i złością związanymi z tym, że nie zawsze był przy niej, kiedy go potrzebowała.
Uczę się akceptować twoje czyny i mówić o tym, jak się przez nie czułam. Akceptuję smutek i złość, które odczuwałam z powodu rzeczy, które zrobiłeś albo których nie zrobiłeś – pisała.
Wybaczam ci, że nie zawsze byłeś przy mnie, kiedy cię potrzebowałam, że nie byłeś ojcem, jakiego oczekiwałam. Wybaczam ci błędy, które popełniłeś.
Collins przyznał, że lektura książki była dla niego bolesna.
Z czasem relacja ojca i córki poprawiła się. W styczniu 2026 roku Lily świętowała z tatą jego 75. urodziny. W mediach społecznościowych opublikowała wspólne zdjęcia i podkreśliła, że jest wdzięczna za możliwość spędzania z nim czasu.
Post on Instagram
Gwiazda „Emily w Paryżu” sama została mamą w styczniu 2025 roku. Wraz z mężem, Charliem McDowellem, powitała na świecie córkę Tove. Macierzyństwo sprawiło, że spojrzała na relację z ojcem z nowej perspektywy. W jednym z wpisów podkreśliła, że teraz, jako rodzic, lepiej rozumie i jeszcze bardziej docenia to, co Phil Collins zrobił dla niej i nadal robi.
Phil Collins wspomina wzruszające spotkanie z bliskimi
Podczas rozmowy z Piersem Morganem Collins mówił również o swoich problemach zdrowotnych i obawach, jakie przeżywali z ich powodu jego bliscy. Artysta zmagał się między innymi z dolegliwościami kręgosłupa i kolan, a także poważnymi problemami z nerkami, które wymagały dializ. Rodzina obawiała się o jego życie.
Wspominając wspólną kolację bożonarodzeniową, artysta przyznał, że szczególnie poruszyły go opowieści dzieci o strachu przed utratą ojca.
Wspaniale było usłyszeć ich historie o tym, że bali się, iż już mnie nie zobaczą. Lily nagle się rozpłakała, bo sama ma teraz dziecko, i powiedziała: „Nigdy nie myślałam, że moje dziecko pozna swojego dziadka”. To było bardzo poruszające – wspominał.
Collins podkreślił, że dziś jego rodzina jest ze sobą w stałym kontakcie. Utrzymują bliskie relacje, rozmawiają na wspólnym czacie, dzielą się codziennymi sprawami i wzajemnie się wspierają.
Wszyscy mamy teraz grupowy czat – rozmawiamy o piłce nożnej i o wszystkim innym. Każdy wie, co dzieje się u pozostałych. Wszyscy się wspierają i dają sobie miłość. To prawdziwa rodzina – dodał.
Post on Instagram
- Phil Collins zabrał głos po latach problemów zdrowotnych. Czy wróci jeszcze na scenę?
- Phil Collins nie znosił tej piosenki Genesis. „To przez nią odszedłem z zespołu”
- Lily Collins z „Emily w Paryżu” zagra Audrey Hepburn w nowym filmie o ikonie kina
- Nie żyje członek obsady „Emily w Paryżu”. Smutne wieści przekazała rodzina


