Ten album Mariah Carey miał być jej wielką porażką. Po latach doczekał się drugiej szansy
30 października 2026 roku do serwisów streamingowych trafiła jubileuszowa edycja albumu „Glitter” Mariah Carey. Rozszerzone wydanie „Glitter (Deluxe Edition)” zawiera 27 utworów, w tym 15 dodatkowych nagrań: alternatywne wersje piosenek, materiały z archiwum artystki i remiksy. Wśród nowych pozycji znalazła się między innymi oryginalna wersja piosenki „Loverboy”, oparta na samplu z utworu „Firecracker” Yellow Magic Orchestra.
Oryginalny album „Glitter” ukazał się 11 września 2001 roku jako ścieżka dźwiękowa do filmu o tym samym tytule, w którym Mariah Carey zagrała główną rolę. Produkcja łączyła pop, R&B, funk i muzykę taneczną inspirowaną latami 80.
Początkowo zarówno film, jak i album spotkały się z nieprzychylnym odbiorem. Z biegiem lat wydawnictwo zyskało jednak wierne grono słuchaczy i dziś jest uznawane za jeden z ciekawszych, choć niedocenionych projektów w karierze Mariah Carey. W 2018 roku, 17 lat po premierze, dzięki internetowej kampanii fanów pod hasłem #JusticeForGlitter album dotarł na pierwsze miejsce amerykańskiej listy sprzedaży iTunes.
Przy okazji 25-lecia premiery Carey wspominała:
Kiedyś naprawdę nie lubiłam tego albumu. Myślałam: „Dlaczego w ogóle to zrobiłam?”. Z czasem jednak naprawdę go polubiłam, a ten projekt zaczął żyć własnym życiem – mówiła w rozmowie z „Variety”.
Post on Instagram
Mariah Carey wraca do początków lat 2000. Teledyski do „Loverboy” przeszły cyfrową rekonstrukcję
Jubileuszowi towarzyszy także premiera odrestaurowanych teledysków do „Loverboy” i „Loverboy Remix”. Oba materiały przygotowano na podstawie oryginalnych taśm filmowych 35 mm i poddano rekonstrukcji w rozdzielczości 4K.
Za reżyserię klipów odpowiada David LaChapelle, słynny fotograf i twórca teledysków znany z charakterystycznej, nasyconej kolorami estetyki. Materiał nakręcono w 2001 roku na torze LA County Raceway. Scenografia i kostiumy nawiązywały do wyścigów samochodowych oraz widowiskowej stylistyki początku lat 2000.
W klipie do remiksu pojawili się również Da Brat, Ludacris, Shawnna i Twenty II. Odnowione teledyski udostępniono na oficjalnych kanałach artystki.
Mariah Carey świętuje 25-lecie „Glitter”. Tak narodził się jeden z najgłośniejszych konfliktów w show-biznesie
„Loverboy” był głównym singlem ze ścieżki dźwiękowej „Glitter”. Piosenka została zbudowana na samplu przeboju „Candy” zespołu Cameo.
Początkowo Carey planowała jednak wykorzystać fragment kompozycji „Firecracker” japońskiej grupy Yellow Magic Orchestra. Mariah miała uzyskać zgodę na użycie sampla i rozpoczęła pracę nad piosenką opartą na tym motywie. Wokalistkę ubiegła jednak Jennifer Lopez. W 2001 roku wyszedł się jej utwór „I'm Real”, w którym wykorzystano dokładnie ten sam fragment „Firecracker”.
Piosenka Lopez ukazał się wcześniej niż album Carey. Artystka musiała więc zrezygnować z pierwotnej wersji „Loverboy” i w krótkim czasie przebudować aranżację. Fragment „Firecracker” zastąpił sample z „Candy” — właśnie ta wersja trafiła na album i została wydana jako singiel.
Czytaj także: Piosenka Jennifer Lopez znów jest hitem po 15 latach. Wszystko dzięki tej jednej scenie z serialu
Przedstawiciel wydawcy „Firecracker” twierdził, że to Carey jako pierwsza wystąpiła o zgodę na wykorzystanie kompozycji.
Mariah Carey jako pierwsza skontaktowała się z nami w sprawie licencji na sample z „Firecracker”. Dopiero w ciągu kolejnego miesiąca zgłosiła się Jennifer Lopez.
Według relacji Carey za całą sytuacją miał stać Tommy Mottola — jej były mąż i ówczesny szef Sony Music. Wokalistka uważała, że po ich rozstaniu i swoim odejściu z wytwórni Mottola chciał utrudnić jej dalszą karierę i nie dopuścić do sukcesu „Glitter”. W autobiografii „The Meaning of Mariah Carey” z 2020 roku twierdziła, że znał szczegóły dotyczące planowanego singla i miał pomóc w przygotowaniu podobnego materiału dla Jennifer Lopez, zanim projekt Carey trafił do sprzedaży.
Nie było mowy, żeby pozwolił mi odnieść wielki sukces po odejściu od niego i Sony — pisała Mariah.
Pierwotna wersja „Loverboy”, wykorzystująca fragment „Firecracker”, została oficjalnie wydana dopiero w 2020 roku na składance „The Rarities”. Teraz ponownie trafiła do słuchaczy jako część jubileuszowej edycji albumu „Glitter”.
Konflikt Mariah Carey i Jennifer Lopez zaczął się od jednej piosenki
Spór o sample doprowadził do wieloletniego konfliktu między Mariah Carey i Jennifer Lopez. Przez kolejne lata diva nie szczędziła jej uszczypliwości. Jednym z najbardziej pamiętnych momentów była wypowiedź Carey na temat Lopez. Zapytana w wywiadzie o piosenkarkę, odpowiedziała krótko, ale wymownie:
Nie znam jej.
Chłodna wypowiedź szybko zaczęła funkcjonować jako popularny cytat i internetowy mem.
Jennifer Lopez natomiast przedstawiała tę relację z innej perspektywy. W wywiadach podkreślała, że jest fanką muzyki Mariah Carey i nie żywi wobec niej urazy. Przyznawała, że zna uszczypliwe wypowiedzi divy na swój temat, ale zaznaczała, że obie artystki nigdy tak naprawdę się nie poznały.
- Ten przebój nie schodzi ze szczytu. Gwiazda country właśnie pobiła rekord świątecznego hitu Mariah Carey
- Mariah Carey ogłosiła już święta! Czy to znak, że można już słuchać świątecznych hitów?
- Zachwycał się nią na długo przed wspólnym filmem. Teraz plotkuje się, że łączy ich coś więcej
- Jennifer Lopez ciężko przeżywa wyjazd dzieci na studia. „Płaczę i oglądam ich zdjęcia z dzieciństwa”
- Jennifer Lopez rozwodziła się aż cztery razy. Czy znasz wszystkich jej mężów?


