Krzysztof Zanussi musiał udać się do szpitala. Przekazał nowe wieści ws. stanu zdrowia

Krzysztof Zanussi nagrał wideo, w którym przekazał nowe wieści w sprawie stanu zdrowia. Znany i ceniony reżyser wspomniał m.in. o niedawnym upadku, który zakończył się wizytą w szpitalu. „Spadłem z jakichś żelaznych schodów i zdołałem połamać sobie rękę, złamać kość czaszki oraz potłuc się ze wszystkich stron” – tłumaczył.
Krzysztof Zanusii, źródło: AKPA
  • Krzysztof Zanussi doznał poważnego wypadku – spadł z żelaznych schodów, co skutkowało złamaniem ręki, kości czaszki oraz licznymi stłuczeniami.
  • Mimo kontuzji reżyser kontynuował prace nad swoim nowym filmem „Całopalenie”.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM

Jakie filmy nakręcił Krzysztof Zanussi?

Krzysztof Zanussi – polski reżyser, scenarzysta oraz producent filmowy – niedługo będzie obchodził 87. urodziny. Twórca takich produkcji, jak m.in.: „Iluminacja” czy „Barwy ochronne” już zapisał się na kartach filmowej historii m.in. jako jeden z najważniejszych i najbardziej utytułowanych twórców polskiego kina autorskiego.

Artysta nie spoczywa jednak na laurach i wciąż jest aktywny zawodowo. Obecnie pracuje nad kolejną propozycją pt.: „Całopalenie”. Zdjęcia realizowane są zarówno w Polsce, jak i w Bułgarii. Harmonogram Zanussiego musiał jednak ulec pewnej modyfikacji. Wszystko za sprawą wypadku, jakiego doznał ceniony twórca. Reżyser wszystko wyjaśnił na najnowszym nagraniu opublikowanym na Facebooku.

Krzysztof Zanussi o pobycie w szpitalu

Krzysztof Zanussi opublikował słowo wyjaśnienia, zwracając się do internautów obserwujących jego konto na Facebooku. Wspomniał m.in. o problemach zdrowotnych wynikających z niedawnego upadku.

(…) Niestety na zdjęciach doznałem wypadku z własnej winy. Spadłem z jakichś żelaznych schodów i zdołałem połamać sobie rękę, złamać kość czaszki oraz potłuc się ze wszystkich stron.

Mimo kontuzji Zanussi prowadził prace nad filmem, a wszystko dzięki okazanej mu pomocy w szpitalnej placówce, a także przez współpracowników:

„Mogłem z pokoju szpitalnego prowadzić dalej zdjęcia przez monitor i telefon, także miałem przed sobą podgląd, jak ujęcia powstają i mówiłem do aktorów. Nakręciliśmy te brakujące cząstki, co było pewnym wyczynem.”

W stronę Krzysztofa Zanussiego napływają słowa szybkiego powrotu do pełni sił, a my się do nich przyłączamy!

Czytaj dalej: