„Taniec z gwiazdami”. Które miejsce zajęła Paulina Gałązka?
Paulina Gałązka była jedną z najbardziej lubianych uczestniczek „Tańca z gwiazdami”. Aktorka w parze z Michałem Bartkiewiczem dotarła aż do finału, po drodze kilkukrotnie zapisując się w historii programu. To ona po raz pierwszy zdobyła 50 punktów od jurorów. Co więcej – to Paulina Gałązka wystąpiła jako pierwsza i ostatnia w 18. edycji „Tańca z gwiazdami”, a także wzięła udział w historycznym finale „TzG”, w którym rywalizowały ze sobą aż cztery pary. Nie wiadomo jednak, które miejsce ostatecznie zajęła. Produkcja bowiem ogłosiła jedynie zwycięzcę.
Widzowie „Tańca z gwiazdami” porównywali Gałązkę do Aleksander
Od pierwszego odcinka widzowie „Tańca z gwiazdami” porównywali Paulinę Gałązkę do zwyciężczyni 15. edycji. Aktorka znana między innymi z „Na dobre i na złe” i Vanessa Aleksander są nie tylko niezwykle podobne z wyglądu, ale również obie skradły serca fanów programu swoją skromnością, pokorą i otwartością. Co więcej, obie panie tańczyły z tym samym partnerem – Michałem Bartkiewiczem. W rozmowie z RMF FM Gałązka nie kryła, że takie porównywanie do Vanessy Aleksander bardzo ją cieszy.
To jest komplement – podkreśliła.
Michał Bartkiewicz dodał, że Paulina i Vanessa mają sporo różnic, jednak pod pewnymi względami są do siebie bardzo podobne:
Owszem, są to dwa promyczki, aczkolwiek dziewczyny są zupełnie inne. Ale to co je łączy, to tak jak mówię od pierwszego odcinka, to jest serce na dłoni i piękna dusza.
Paulina Gałązka zaakcentowała, że Vanessa Aleksander bardzo wspierała ich w drodze o Kryształową Kulę.
Tak, Vanneska nas bardzo wspierała, to było coś cudownego dostać takie wsparcie od drugiej kobiety – podsumowała w rozmowie z RMF FM.
- Julia Wieniawa znika z „Tańca z gwiazdami”. Zmiany w jury programu
- „Ciesz się, że miałeś immunitet”. Pavlović ostro o występie „Gumy” w „Tańcu z gwiazdami”
- Smaruj odpadł z „Tańca z gwiazdami”. Pavlović: „nie spodziewałam się”
- „Nie nazwę tego niesprawiedliwością”. Tarnowska zabrała głos nt. werdyktu w „TzG”
- Helena Englert ma przed sobą trudny czas. „Nie możemy mówić…”


