Krótsze wakacje, więcej przerw? Nowy pomysł na rok szkolny w Polsce

W debacie publicznej przybywa głosów ekspertów i reprezentantów sektora turystycznego, którzy opowiadają się za zmianami w polskim kalendarzu szkolnym. Propozycja jest prosta: krótsze letnie wakacje, ale za to więcej przerw w trakcie roku szkolnego. Czy taki model sprawdziłby się nad Wisłą? Jak to wygląda u naszych zachodnich sąsiadów i jakie korzyści oraz wyzwania niósłby ze sobą nowy system?
Fot. Halfpoint, źródło: Shutterstock
  • W Polsce wakacje trwają nawet 10 tygodni, co powoduje przeciążenie popularnych regionów turystycznych w lipcu i sierpniu.
  • Eksperci proponują skrócenie letnich wakacji i wprowadzenie większej liczby przerw w ciągu roku szkolnego, podobnie jak w Niemczech.
  • Niemiecki model zakłada więcej krótkich przerw (jesiennych, wiosennych oraz świątecznych), co pozwala na dłuższy sezon turystyczny i większą liczbę dni nauki w roku szkolnym, mimo większej liczby przerw.
  • Ministerstwo Edukacji Narodowej na razie nie planuje zmian.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Długie wakacje to relikt przeszłości?

W porównaniu z wieloma krajami europejskimi polscy uczniowie korzystają z jednego z najdłuższych okresów wakacyjnych – wakacje trwają nawet 10 tygodni. Tymczasem w Niemczech dzieci odpoczywają latem przez 6-7 tygodni, ale za to mają więcej krótkich przerw w trakcie roku szkolnego.

Dlaczego coraz więcej mówi się o zmianach? Powód jest prozaiczny – w lipcu i sierpniu najpopularniejsze regiony turystyczne w Polsce pękają w szwach. Wzrost cen, korki, tłok na plażach i szlakach – to codzienność sezonu. Zdaniem ekspertów rozłożenie wakacji na kilka terminów, na wzór ferii zimowych, mógłby pomóc w bardziej równomiernym rozłożeniu ruchu turystycznego.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Nowa ocena w szkołach już od września. Wielu rodziców nie wie, co się zmieni

Niemcy inspiracją dla Polski?

W Niemczech nie tylko same wakacje są krótsze. Terminy ich rozpoczęcia i zakończenia różnią się w zależności od landu, a system działa rotacyjnie – dzięki temu nie wszyscy uczniowie zaczynają i kończą wakacje w tym samym czasie. Efekt? Infrastruktura turystyczna nie jest aż tak przeciążona, a sezon trwa dłużej.

Dodatkowo niemieccy uczniowie mają jesienne i wiosenne ferie, a także wolne podczas świąt Bożego Narodzenia, Wielkanocy i Zielonych Świątek. Mimo większej liczby przerw, liczba dni nauki jest tam wyższa niż w Polsce – nawet o 10-30 dni w roku szkolnym.

Zobacz także

Nowy model wakacji: wady i zalety

Branża turystyczna od lat apeluje o rozciągnięcie sezonu, co pozwoliłoby na stabilniejsze funkcjonowanie hoteli, pensjonatów i atrakcji przez cały rok. Takie rozwiązanie mogłoby też pomóc rodzinom łatwiej planować wypoczynek, a uczniom – lepiej wypocząć.

Nie brakuje jednak sceptyków. Przeciwnicy zmian wskazują na trudności organizacyjne – od planowania urlopów przez rodziców, przez funkcjonowanie letnich obozów, aż po organizację egzaminów i rekrutacji do szkół średnich.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Szkolny ubiór według nowych wytycznych. Od września tak będą mogli ubierać się uczniowie!

Czy czekają nas zmiany?

Na razie Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zamierza wprowadzać tego typu zmian w szkolnym kalendarzu. Temat jednak regularnie powraca – szczególnie w szczycie sezonu turystycznego, kiedy problem przeciążenia popularnych miejsc wypoczynkowych staje się wyjątkowo dotkliwy.

Czy polscy uczniowie będą mieli krótsze wakacje, ale więcej przerw? Na razie to tylko propozycja, ale biorąc pod uwagę doświadczenia innych krajów i zmieniające się potrzeby społeczeństwa, debata na ten temat z pewnością jeszcze nie raz pojawi się w przestrzeni publicznej.

Zobacz także
Ze szkół znikną nie tylko telefony. Ministerstwo chce zakazać również smartwatchy! Oto powód
Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje wprowadzić zakaz korzystania z telefonów komórkowych i smartwatchy w szkołach podstawowych. Nowe przepisy mają objąć nie tylko lekcje, ale także przerwy i zajęcia poza terenem placówki. Pomysły te jednak…

Źródło: gazetaprawna.pl

Czytaj dalej: