24 kwietnia na ekrany polskich kin trafił film biograficzny „Michael” w reżyserii Antoine’a Fuquy. Produkcja przedstawia życie i karierę Michaela Jacksona – od dzieciństwa w zespole Jackson 5, przez błyskotliwą solową drogę, aż po osiągnięcie statusu światowej ikony muzyki. W główną rolę wcielił się Jaafar Jackson, bratanek legendarnego artysty.
Film od początku wzbudzał ogromne emocje - recenzenci nie zostawili na nim suchej nitki, określając produkcję jako „makabryczny, bezduszny sposób na zarabianie pieniędzy”. W serwisie Rotten Tomatoes „Michael” uzyskał zaledwie 40% pozytywnych opinii.
Najczęściej powtarzane zarzuty dotyczą unikania kontrowersyjnych wątków z życia Jacksona, zbyt wyidealizowanego portretu głównego bohatera, brak głębi i nadmierny fanserwis. Witney Seibold ze Slashfilm napisał wprost:
„Michael” nie jest filmem biograficznym, a reklamą Michaela Jacksona.
Krytycy nie zostawili suchej nitki, ale widzowie są zachwyceni „Michaelem”
Zupełnie inne zdanie wydają się mieć widzowie, którzy oceniają film zdecydowanie wyżej od krytyków. Na Rotten Tomatoes ocena widzów wynosi oszałamiające 96%. To najwyższy wynik w historii filmowych biografii muzycznych, który pozwolił „Michaelowi” wyprzedzić nawet hitowego „Elvisa” (94%).
Publiczność docenia przede wszystkim widowiskowość, emocje oraz stronę wizualną filmu. W sieci krążą nagrania z kin, na których całe sale śpiewają i tańczą podczas seansów. Fani chwalą również Jaafara Jacksona za doskonałe oddanie głosu i ruchów swojego słynnego wujka.
„Michael” to hołd dla króla popu, który trzeba obejrzeć. Spektakularne odtworzenia występów piosenkarza przez Jaafara Jacksona są najlepszymi momentami filmu – napisał Jonathan Sim z „Us Weekly”.
Skąd tak duża rozbieżność?
Tak wyraźny rozdźwięk między ocenami krytyków a reakcjami widzów zdarza się rzadko. Recenzenci zarzucają filmowi powierzchowność i idealizowanie postaci Jacksona, podczas gdy publiczność docenia emocje, muzykę i rozmach produkcji. Jak zauważył jeden z komentujących:
Jest różnica między tym, co jest „dobrym” filmem, a tym, co jest oczywistym faworytem publiczności.
Rodzina Jacksonów: „Nie słuchajcie krytyków”
Do dyskusji wokół filmu aktywnie włączyła się rodzina artysty. TJ Jackson, bratanek Michaela, napisał w mediach społecznościowych:
Nie słuchajcie „profesjonalnych” krytyków, jeśli chodzi o moją rodzinę. Nigdy.
Jego brat Taj Jackson dodał:
Film „Michael” wywołuje radość i jednoczy ludzi. To dokładnie to, co robił mój wujek.
Pełne sale na biografii Michaela Jacksona. „Michael” rozbił bank
Mimo mieszanych recenzji film osiąga bardzo dobre wyniki finansowe. W pierwszy weekend „Michael” zarobił na całym świecie 314 milionów dolarów, z czego blisko 100 milionów w samych Stanach Zjednoczonych. To najlepszy wynik otwarcia w historii muzycznych biografii – poprzedni rekord należał do „Straight Outta Compton” (60 mln dolarów).
Eksperci przewidują, że „Michael” może powtórzyć sukces „Bohemian Rhapsody”, które mimo chłodnego przyjęcia przez krytyków, zarobiło globalnie ponad 900 milionów dolarów. Przy budżecie wynoszącym około 200 milionów dolarów, film „Michael” jest na dobrej drodze, by stać się najbardziej dochodową biografią muzyczną w historii kina.
- Ścieżka dźwiękowa z tego filmu uznana za „najlepszą w historii kina”! Dostarcza dreszczy przy każdym odsłuchu
- To jeden z „300 najlepszych filmów wszech czasów”. Teraz obejrzysz go za darmo
- Polka zadała szyku na premierze „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Miranda Priestly byłaby pod wrażeniem?
- Najbardziej stylowa premiera roku. Gwiazdy „Diabeł ubiera się u Prady 2” zachwyciły kreacjami na czerwonym dywanie



