Plakaty tego filmu znikają z ulic. Są zbyt drastyczne. Horror obejrzysz na HBO

Brytyjski regulator rynku reklamowego uznał, że plakaty promujące horror „Mumia” przekroczyły granicę dobrego smaku. Materiały promocyjne zostały wycofane z londyńskiego metra i innych przestrzeni publicznych, ponieważ ich przekaz mógł być szczególnie niepokojący dla najmłodszych odbiorców.
Fot. Patrick Redmond/Avalon, źródło: PAP
  • Brytyjski regulator rynku reklamowego (ASA) zakazał emisji plakatów promujących horror „Mumia” w londyńskim metrze i innych przestrzeniach publicznych ze względu na ich potencjalnie niepokojący przekaz, szczególnie dla dzieci.
  • Kontrowersje wzbudził wizerunek bliskiej twarzy kobiecej postaci stylizowanej na mumię, która przypominała realistyczny obraz martwego dziecka.
  • Warner Bros. broniło kampanii, tłumacząc, że postać to fikcyjna „żywa mumia” i że reklama została wcześniej zatwierdzona przez Transport for London.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Kontrowersje wokół plakatów filmu „Mumia” w Londynie

Jak podają Wirtualne Media, Brytyjska Advertising Standards Authority (ASA) zdecydowała o zakazie emisji wybranych plakatów promujących film „Mumia” w reżyserii Lee Cronina. Powodem tej decyzji były liczne skargi pasażerów londyńskiego metra, którzy uznali, że wizerunek przedstawiony na reklamach może być zbyt drastyczny, a nawet szokujący dla dzieci.

Na plakatach znalazło się zbliżenie twarzy kobiecej postaci stylizowanej na mumię. Jej blada, wychudzona twarz, popękane usta oraz puste spojrzenie wywoływały silne skojarzenia z realistycznym obrazem martwego dziecka. To właśnie ten element wzbudził największy niepokój wśród mieszkańców Londynu i pasażerów metra.

Regulator podkreślił, że reklamy pojawiały się w miejscach publicznych, gdzie mogły być zauważone przez osoby, które nie były przygotowane na kontakt z kontrowersyjnym przekazem – w tym przez dzieci. Jeden z billboardów był nawet widoczny z terenu przedszkola, co dodatkowo wzmocniło argumenty przeciwników tej kampanii.

Kadr z filmu „Mumia”
źródło: Kadr z filmu „Mumia”, fot. Avalon/PAP

Warner Bros. odpowiada na zarzuty

Odpowiedzialne za promocję filmu Studio Warner Bros. stanowczo broniło swojego projektu. Przedstawiciele firmy tłumaczyli, że postać z plakatu nie jest martwym dzieckiem, lecz fikcyjną „żywą mumią”, która po latach wraca do rodziny. Zdaniem producentów, reklama nie miała na celu wywoływania strachu, a cała kampania została przygotowana z myślą o odpowiedzialności społecznej.

Plakat z filmu „Mumia”
źródło: Plakat z filmu „Mumia”, fot. Alon Amir/ Avalon

Dodatkowo, studio przypomniało, że projekt uzyskał wcześniej akceptację partnera reklamowego – Transport for London. Jednak, jak się okazało, wcześniejsze zatwierdzenie nie uchroniło kampanii przed późniejszymi zastrzeżeniami ze strony regulatora.

Zobacz także
Keira Knightley w roli życia. Oscarowa adaptacja powieści Tołstoja wkrótce na HBO!
Już 13 sierpnia na HBO pojawi się głośna ekranizacja powieści Lwa Tołstoja – „Anna Karenina” w reżyserii Joe Wrighta. W rolach głównych zobaczymy Keirę Knightley, Jude’a Law i Aarona Taylora-Johnsona. Film zachwycił oprawą wizualną i zdobył Oscara…

Gdzie można zobaczyć film „Mumia”?

Mimo kontrowersji wokół kampanii reklamowej, polscy widzowie mogą już oglądać „Mumię” Lee Cronina na platformie HBO Max. W rolach głównych wystąpili Jack Reynor, Laia Costa, May Calamawy i Verónica Falcón. Film opowiada historię rodziny, która po latach odzyskuje zaginioną córkę – dziewczynka okazuje się być opętana przez starożytnego demona Nasmaraniana.

Recenzje? Mieszane – tylko 47% pozytywnych ocen na Rotten Tomatoes, i ocena 5,5 na Filmwebie.

Źródło: Wirtualne Media