„Lalka” już w kinach
Od kilku dni w kinach można oglądać ekranizację „Lalki”. Reżyserowi Maciejowi Kawalskiemu udało się zebrać imponującą obsadę, która niewątpliwie podnosi wartość filmu. W produkcji zagrali m.in. Kamila Urzędowska (Izabela Łęcka) i Marcin Dorociński (Stanisław Wokulski), a także: Maja Komorowska, Krystyna Janda, Marek Kondrat, Andrzej Seweryn, Agata Kulesza, Jan Englert, Cezary Żak, Mateusz Damięcki, Maja Ostaszewska, Borys Szyc, Karolina Gruszka, Dawid Ogrodnik, Maciej Stuhr, Maria Dębska, Andrzej Chyra czy Roman Gancarczyk.
Maria Dębska kradnie show jako Kazimiera Wąsowska
Możliwość wystąpienia w produkcji, będącej ekranizacją jednej z najsłynniejszych polskich powieści, dla wielu aktorów jest dużym wyróżnieniem. Mówili o tym w wywiadach m.in. Mateusz Damięcki czy Cezary Żak. Niewątpliwie zagranie nawet epizodycznej roli w otoczeniu śmietanki polskich aktorów jest dużym docenieniem i cennym doświadczeniem.
Nie da się ukryć, że wyróżnienie się na tle całej plejady gwiazd kina i teatru nie było w tym przypadku łatwym zadaniem, ale jej się udało. Mowa o Marii Dębskiej. Zdaniem wielu widzów, to właśnie ona skradła show w kinowej wersji „Lalki”.
- Maria Dębska to moje odkrycie roku.
- Drugi plan lepszy od pierwszego - szczególnie Maria Dębska i Pani Maja Komorowska.
- Szczególnie przypadła mi do gustu kreacja pani Marii, która po prostu rozstawiła całe plejady według sobie tylko znanych orbit jako Kazimiera Wąsowska i jej niewątpliwa siła przyciągania.
- Wybitne role Dębskiej i Kuleszy - czytamy w komentarzach na Filmwebie.
Maria Dębska o swojej roli w „Lalce”
Feministyczna, zadziorna i niesamowicie zabawna postać Kazimiery Wąsowskiej w wykonaniu Marii Dębskiej zasługuje na uznanie. Aktorka idealnie oddała buńczuczny charakter postaci z powieści Prusa – młodej wdowy odznaczającej się piekielną inteligencją i hedonistycznym podejściem do życia, pod którym skrywają się jednak żal i rozgoryczenie światem. Sama Maria Dębska nie ukrywa fascynacji swoją bohaterką. W rozmowie z Januszem Wróblem w wideokaście „Kultura na weekend” zdradziła, co najbardziej ujęło ją w tej roli:
Bardzo mi się to w niej podobało, że ona „robi” rzeczy. Że on żyje. Ona działa. W przeciwieństwie do Łęckiej i innych bohaterów. Pod koniec XIX wieku otwarcie była feministką. Ona w książce ma dwie bardzo długie rozmowy z Wokulskim i Ochockim o równouprawnieniu kobiet, które naprawdę można przekleić do jakiejś sceny współczesnej. Ale to, co mnie naprawdę uwiodło [w jej postaci], to że jest to silna kobieta, która jest ironiczna, ma poczucie humoru, ale w której widzimy pęknięcie – moment, w którym ona puszcza kontrolę.
Czytaj: Marek Kondrat wraca na ekran po niemal 20 latach. „Aktor cały czas we mnie tkwi”
- Kinowa wersja „Lalki” Kawalskiego to nie wszystko? „Jest taki wstępny plan, żeby za 3 lata wypuścić serial”
- Mogłeś to przegapić. Reżyser nowej „Lalki” przemycił w filmie kilka smaczków
- Reżyser „Lalki” o kulisach tworzenia filmu. „Marka Kondrata nie interesował Rzecki jako...”
- „Bez Marka nie byłbym takim Wokulskim”. Dorociński dziękuje Markowi Kondratowi
- Filmowa „Lalka” z Dorocińskim już w kinach. Polakom podoba się bardziej niż serial Netflixa? Oto, co mówią pierwsze opinie


