Najważniejsze informacje:
- Jelly Roll zrzucił 125 kg bez stosowania cudownych diet czy leków – postawił na terapię, regularne treningi i zbilansowaną dietę.
- Kluczowe w jego przemianie okazało się leczenie uzależnienia od jedzenia oraz metoda małych kroków.
- Artysta dziś skupia się nie na wadze, ale na samopoczuciu i zdrowiu, inspirując innych do walki o lepsze życie.
Spektakularna metamorfoza znanego rapera. Zrzucił 125 kg i otwarcie opowiada o kulisach walki o zdrowie
Amerykański raper Jelly Roll, decyzję o walce z otyłością podjął w 2022 roku. Wówczas ważył około 240 kilogramów. Jak sam przyznawał, był to moment graniczny – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Nie ukrywa, że otyłość miała katastrofalny wpływ na jego codzienne życie. „Byłem więźniem własnego ciała. [...] Każdą decyzję w życiu musiałem podejmować myśląc o swojej wadze” – wyznał artysta w rozmowie z „Men’s Health”.
Raper podkreślał, że otyłość wpływała na wszystkie sfery codziennego funkcjonowania – od podstawowej higieny, przez poruszanie się, aż po relacje międzyludzkie.
Impulsem do zmian były również poważne problemy zdrowotne. Jelly Roll ujawnił, że badania krwi wykazały niebezpiecznie wysoki poziom cholesterolu i cukru, a także poważne zaburzenia hormonalne.
Gdy zobaczyłem wyniki, pomyślałem: jak to możliwe, że jeszcze żyję? – przyznał.
Uzależnienie od jedzenia
Raper nie ukrywał, że głównym źródłem problemów było kompulsywne jedzenie, które zaczął postrzegać jak nałóg, porównywalny z uzależnieniem od narkotyków.
Kiedy zrozumiałem, że jedzenie jest dla mnie kolejnym nałogiem, wszystko się zmieniło. Zacząłem szukać źródła tego, dlaczego ciągle jem, po co to robię – tłumaczył w rozmowie z „Men’s Health”.
Przełomem okazała się terapia psychologiczna i wsparcie specjalistów oraz zmiana podejścia do własnych problemów i sposobu myślenia o diecie i aktywności fizycznej.
Nawet zanim zrobiłem badania krwi, poszedłem na terapię z powodu objadania się. Zacząłem traktować uzależnienie od jedzenia jak każde inne – podkreślał.
CZYTAJ TEŻ: Schudła 10 kilogramów. Ujawniła przykre kulisy. „Pierwszy etap to była choroba”
Rada dla innych: metoda małych kroków
Jelly Roll nie korzystał z modnych leków na odchudzanie ani drastycznych diet. Postawił na regularne treningi, zbilansowaną dietę i codzienną pracę nad sobą. Podkreśla, że nie wierzy w rewolucyjne zmiany „z dnia na dzień” – według niego kluczowe są samodyscyplina, determinacja i skupienie się na jednym aspekcie na raz: „Wielu facetów, gdy osiągnie swoją najwyższą wagę, wpada w tryb myślenia: ‘Zmieniam się! Jutro rano, kiedy się obudzę, będę inną osobą!’. Chcą zrobić wszystko naraz. Słuchaj, stary, bo ja już to przerobiłem: po prostu wybierz jedną z tych rzeczy. A najlepiej postaw na jedzenie. Zacznij od tego. Po prostu zobowiąż się do liczenia kalorii i makroskładników” – radzi innym. To właśnie konsekwencja, a nie chwilowa motywacja, pozwoliła mu osiągnąć trwały efekt.
W procesie odchudzania wspierał go zespół specjalistów: trenerzy, dietetycy, fizjoterapeuci i terapeuci. W swoim filmie dokumentalnym „A Year for a Life” pokazuje, jak ćwiczy boks, gra w koszykówkę, biega po schodach i wykonuje codzienne treningi.
W ciągu kilku lat zrzucił około 125 kilogramów i nie ukrywa dumy ze swojej przemiany. Na okładce magazynu „Men’s Health” zaprezentował znacznie szczuplejszą sylwetkę, co sam uznał za symboliczny moment.
Kocham swoje ciało. To dla mnie coś zupełnie nowego, byłem więźniem tłuszczu przez ponad 30 lat – mówi. Pracowałem bardzo ciężko i schudłem w odpowiedni sposób.
Dziś artysta przyznaje, że nie liczy już kilogramów, ale skupia się na samopoczuciu.
Nie mam docelowej wagi, mam docelowe uczucie. I jeszcze go nie osiągnąłem. Ale wiem, że kiedy je poczuję, będę na miejscu.
Best story over the last couple of years?
— Jon FitzSimon (@jonfitzsimon) January 4, 2026
Jelly Roll’s transformation, both inside and out.
Got out of jail. Found the Lord. Cleaned up his act. Helped others do the same. Lost weight. And so much more.
Great dude, doing great things. pic.twitter.com/lm59okYI7k


