Sławomir żałuje tego, co się stało? Dziś mówi wprost: „przekroczyliśmy granicę”

Sławomir w rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem w RMF FM szczerze wyznał, że podczas jednego z występów przekroczył granicę. „Dzisiaj, gdybym chciał tę piosenkę zaśpiewać w telewizji, to na pewno by nie przeszła” - wyznał. Artysta opowiedział o swoich doświadczeniach, zasadach, których się trzyma oraz o tym, co daje mu największą satysfakcję w karierze.
Magdalena Kajra Kajrowicz, Sławomir Zapała fot. Piotr Matusewicz, źródło: East News
  • Sławomir przyznał w RMF FM, że przekroczył granicę podczas telewizyjnego występu z piosenką „Aneta”.
  • Artysta podkreśla, że unika wypowiedzi politycznych, by nie dzielić swoich fanów.
  • Sławomir dziś czuje się spełniony i szczęśliwy, widząc radość w oczach swoich odbiorców.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Sławomir żałuje tego, co się stało? „Przekroczyliśmy granicę”

Sławomir był gościem podcastu „W stylu Krychowiaka” w studiu RMF FM. Podczas rozmowy z Grzegorzem Krychowiakiem muzyk został zapytany, czy kiedykolwiek przekroczył granicę podczas swojego występu. 

Tak, ale nie została ona zauważona, że została przekroczona

 – odpowiedział szczerze Sławomir. Gdy prowadzący dopytywał o szczegóły, artysta przyznał, że chodzi o występ telewizyjny podczas którego zaśpiewał piosenkę „Aneta”. „Dzisiaj, gdybym chciał tę piosenkę zaśpiewać w telewizji, to na pewno by nie przeszła. A wtedy przeszła” – wyznał.

Sławomir i Kajra przekroczyli granicę podczas swojego występu: „człowiek się uczy”

Grzegorz Krychowiak dociekał, które fragmenty tekstu dziś by nie przeszły. Sławomir pozostawił to słuchaczom: „To już zostawiam właśnie widzom, żeby sobie posłuchali. I zastanówcie się, który by fragment nie przeszedł. (…) 

Generalnie to jest balansowanie cały czas na granicy. Szczególnie na początku, no ale były takie momenty. Ale człowiek się też uczy, że są takie żarty…

 – podkreślił. Artysta przyznał, że wraz z Kajrą mają świadomość, gdzie kończą się żarty, a zaczyna przekraczanie granic.

CZYTAJ TAKŻE: Prawda o Krzysztofie Krawczyku wyszła na jaw. Sławomir ujawnił po latach: „to był bardzo...”

Sławomir i Kajra nigdy tego nie zrobią: „od tego się trzymamy z daleka”

Sławomir wyraźnie zaznaczył, że razem z żoną nigdy nie wypowiadali się w sprawach politycznych i nie zamierzają tego robić

Nie zabieramy głosu, bo wiem, że mamy fanów z każdej opcji. Zresztą ja uważam, że my nie powinniśmy mówić ludziom, co mają myśleć, bo ludzie są mądrzy i sami sobie odpowiedzą na pewne pytania. 

„Od tego się trzymamy z daleka. I to jest dobra droga. I gdybyśmy się zajęli tym tematem, to myślę, że to wtedy byłoby przekroczenie granicy. (…) Muzyka dla mnie zawsze łączy i to łączy pokolenia” – wyznał w RMF FM.

CZYTAJ TAKŻE: Sławomir po 15 latach małżeństwa z Kajrą powiedział wprost: „to jest konsekwencja...”

Sławomir dziś o swojej karierze mówi wprost: „widzę w oczach ludzi radość”

Zapytany o to, czy czuje się spełniony, Sławomir odpowiedział bez wahania: „Tak, Tak, dlatego, że mogę robić to, co chcę i mogę spełniać swoje marzenia”. Dziś o swojej karierze mówi z satysfakcją i podkreśla, że podczas pracy na scenie czy przy teledyskach wykorzystuje nie tylko muzyczne, ale również aktorskie umiejętności, kreując postać króla rock polo.

Mogę z tego żyć. Mogę z tego się utrzymać. I widzę w oczach ludzi radość, uśmiech. I mogę powiedzieć, że na pewno jestem na dobrej drodze. Czuję się na niej szczęśliwy, czuję się potrzebny, mam dużo pomysłów, marzeń. Czekam, gdzie nas to rock polo zawiedzie

 – podsumował artysta w rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem.

Czytaj dalej: