Kajra ma problem z tym, że wszędzie jest Sławomir? Aktor nie pozostawił złudzeń
Sławomir Zapała i Magdalena „Kajra” Kajrowicz poznali się jeszcze na studiach i od 2011 roku są szczęśliwym małżeństwem. Z czasem stali się jednym z najbardziej rozpoznawalnych duetów muzycznych w Polsce, zdobywając serca fanów takimi hitami jak „Miłość w Zakopanem”, „Ty mała znów zarosłaś” czy „Weselny pyton”. Czy wspólna praca wzmacnia związek czy go osłabia? Para nie ukrywa, że kluczem do sukcesu jest dla nich poczucie humoru, dystans i dobra komunikacja.
CZYTAJ TAKŻE: Kryzys w małżeństwie Sławomira. Kajra opowiedziała o problemach w związku. „Przyszedł taki moment...”
Ostatnio Sławomir pojawił się w studiu RMF FM, gdzie w podcaście „W stylu Krychowiaka” został zapytany, czy Kajra miała problem z tym, że wszędzie jest Sławomir. Artysta Grzegorzowi Krychowiakowi odpowiedział wprost:
Nie. Nie... dlatego, że wiedzieliśmy, że jednak ten mężczyzna jest śmieszniejszy. I na początku staraliśmy się właśnie tego lidera wypromować. Dać mu szansę. A naturalnie Kajra jest. Wiesz, my idziemy na scenie „łeb w łeb”. Jak oglądasz nasze koncerty, czy sylwestra, czy z festiwali muzycznych, to jesteśmy cały czas na froncie obok siebie. Ale postawiliśmy na początku na Sławomira, bo tak gdzieś naturalnie to wyszło.
Artysta podkreślił, że Kajra nigdy nie miała z tym problemu.
Nie miała z tym problemu. Dlatego że Kaja mnie bardzo wspiera. Jeżeli ma też swoje marzenia artystyczne, to tak samo je realizujemy. Czy gdzieś mamy wspólne marzenia… I tak naprawdę nigdy dla nas nie było celem, żeby być gwiazdami. Tylko celem było dla nas, żeby mieć pracę
– dodał.
Sławomir o roli Kajry w ich wspólnym projekcie: „nie miałbym żadnego problemu, żeby role się odwróciły”
Sukces Sławomira i Kajry nie był ich pierwotnym celem. Jak przyznał artysta w rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem, popularność była efektem ciężkiej pracy i pasji.
To jest konsekwencja sukcesu. To jest wspaniała sprawa. Natomiast nie miałbym żadnego problemu, żeby role się odwróciły, czyli żeby Kajra była na froncie, ja żebym był wycofany… bo chodziło o to, żeby po prostu ta dwójka zdolnych, wykształconych aktorów, chcących pracować, mających pasję, żeby miała szanse na pracę. I żebym w tym zawodzie bardzo nieprzewidywalnym miał jakąkolwiek stabilizację
– podkreślił Sławomir. I zauważył, że razem z żoną zawsze stawiali na wzajemne wsparcie i rozwój, a nie na rywalizację czy walkę o popularność. Ich relacja sceniczna jest oparta na partnerstwie, co widać podczas każdego koncertu czy występu telewizyjnego. Istotne jest dla nich poczucie bezpieczeństwa w pracy i możliwość realizacji swoich artystycznych marzeń.
Sławomir Zapała szczerze o współczesnych aktorach i popularności: „dla nas celem było, żeby mieć pracę”
Sławomir w rozmowie z RMF FM odniósł się także do zmian w postrzeganiu zawodu aktora. Zwrócił uwagę, że dziś łatwo zyskać ten tytuł po jednorazowym występie w reklamie czy serialu, jednak dla niego aktorstwo to coś znacznie więcej.
Bo to jest tak, że aktor ma o tyle trudno, że każda osoba, która się pojawi w dzisiejszych czasach przed kamerą od razu mówi się, że to jest aktor.
„Ktoś zagra w reklamie, ktoś zagra w serialu i to jest aktor. A dla mnie aktor to jest taka osoba, która stanęła kiedyś przed komisją państwową do akademii teatralnej, zdała bardzo trudne egzaminy, przeszła weryfikacje, gdzie jest kilka tysięcy chętnych i tylko 20 miejsc, potem uczciwie studiowała 4 lata, zagrała w dwóch dyplomach, napisała pracę magisterską, obroniła i tak jest też w przypadku muzyków. Tylko z muzykami jest tak, że nikt nie powie, że jest gitarzystą, jeżeli nie umie grać na gitarze. A w aktorstwie jest tak, że możesz kręcić kilka dubli i nawet amator wyjdzie dobrze. Za którymś razem mu się uda, albo często amatorzy są obsadzani tak, że nie grają, tylko są sobą” – tłumaczył artysta.
Sławomir podkreślił, że zarówno on, jak i Kajra traktują swoją pracę bardzo poważnie. Ich celem przede wszystkim była stabilność zawodowa i możliwość rozwijania się w ukochanym zawodzie. Popularność i rozpoznawalność to dla nich jedynie miły dodatek do codziennej pracy na scenie.
