Joanna Jabłczyńska podjęła decyzję ws. zbiórki. A jednak to koniec

W ostatnich tygodniach media sporo miejsca poświęcały konfliktowi Joanny Jabłczyńskiej i Katarzyny Grocholi. Finalnie w sieci pojawiły się oficjalne przeprosiny, a aktorka przy okazji otworzyła internetową zbiórkę pieniędzy dla jednej z fundacji. Teraz odtwórczyni roli Tosi z filmu pt. „Nigdy w życiu” oficjalnie poinformowała o zakończeniu akcji charytatywnej, przy okazji dziękując za ogrom okazanego jej wsparcia.
Joanna Jabłczyńska. Fot. Piotr Molecki, źródło: East News
  • Konflikt Joanny Jabłczyńskiej i Katarzyny Grocholi wokół kontynuacji filmu „Nigdy w życiu” zakończył się oficjalnymi przeprosinami ze strony aktorki oraz mediacyjnym zamieszaniem, w którym brały udział także osoby z otoczenia Grocholi.
  • Joanna Jabłczyńska, w ramach przeprosin i na skutek przedsądowego wezwania, założyła internetową zbiórkę na rzecz Fundacji Rak'n'Roll, która zebrała ponad pół miliona złotych.
  • Aktorka oficjalnie zakończyła zbiórkę, dziękując za wsparcie: co dokładnie przekazała?
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Konflikt Joanny Jabłczyńskiej i Katarzyny Grocholi

Powoli opada kurz po zawirowaniach wokół obsady kontynuacji „Nigdy w życiu”. Przypomnijmy: po tym, jak Joanna Jabłczyńska ogłosiła, że nie zagra Tosi we wspomnianej produkcji, rozpętała się medialna burza. Zarówno aktorka, jak i twórcy przedstawiali swoje wersje zdarzeń. W pewnym momencie autorka książek – Katarzyna Grochola – opublikowała oświadczenie, wspominając o „krokach prawnych”, a do dyskusji włączyła się jej córka: Dorota Szelągowska. Na ten ruch odtwórczyni roli Tosi w „Nigdy w życiu” pokazała screeny wiadomości z Grocholą.

Po fali krytyki wpis prezenterki zniknął z sieci, a ona sama wystosowała publiczne przeprosiny. Niedługo później oficjalne słowa przeprosin w kierunku Grocholi padły również z ust Jabłczyńskiej. Jak tłumaczyła sama zainteresowana, był to wynik otrzymania przedsądowego pisma:

„(…) W treści tego wezwania znajduje się wniosek o opublikowanie stosownych przeprosin o konkretnej treści oraz o zapłatę kwoty 5 tys. zł na fundację Rak'n'Roll. Jak już wszyscy doskonale wiemy, nie spotkam się z panią Anną Katarzyną Grocholą na planie najnowszego filmu ‘Nigdy w życiu 20 lat później. Właśnie, że tak’. Bardzo też bym chciała uniknąć spotkania na sali sądowej. Niezależnie od tego, kto by wygrał, takie postępowanie naraziłoby nas na niepotrzebny stres, koszty (…).”

Przy okazji Joanna Jabłczyńska poprosiła także internautów o wsparcie założonej przez nią internetowej zbiórki na rzecz wspomnianej fundacji. Użytkownicy sieci ochoczo zareagowali na jej apel, zasilając konto. Tym samym udało się zebrać kwotę opiewającą na ponad pół miliona złotych! Teraz aktorka oficjalnie zamknęła zbiórkę i ponownie zwróciła się do osób śledzących jej poczynania w sieci: tym razem ze słowami podziękowania.

Post on Instagram

Joanna Jabłczyńska zamknęła internetową zbiórkę

Joanna Jabłczyńska opublikowała w sieci nowy wpis. Nawiązując do wydarzeń z minionych dni, podziękowała za ogrom napływającego w jej kierunku wsparcia.

Ta zbiórka jest naprawdę spektakularna i bardzo każdemu z Was dziękuję za udział w niej. Bycie osobą powszechnie znaną wiąże się z tym, że jest się popularnym, ale jednak bycie na językach chyba wszystkich przez tyle dni jest po prostu trudne.

40-latka zapewniła również, iż w najbliższym czasie przekaże wieści w sprawie zebranych środków:

„(…) Obiecuję wam, że w przyszłym tygodniu odwiedzę Fundację Rak'n'Roll. Porozmawiam z nimi o tym, jak zamierzają spożytkować te pieniądze i postaram się przekazać to wam w taki sposób, abyście wiedzieli, że zrobiliśmy wspólnie coś naprawdę pięknego.”

Aktorka nie kryła przy tym, że ostatnie tygodnie były dla niej wymagające pod kątem emocjonalnym; stąd też potrzebuje odpoczynku:

„Próba śledzenia tego, kto co o mnie powiedział, jest cholernie wyczerpujące i zdecydowanie nie ze wszystkim się zgadzam. Zdecydowanie wiele pozostaje niedopowiedzeń i kwestii, do których chciałabym się odnieść” – tłumaczyła, dodając:

Wychodzę z całego tego doświadczenia cholernie poturbowana pod wieloma względami i najzwyczajniej w świecie potrzebuję odpoczynku. 

„Choć szkoda było mi zamknąć tę zbiórkę, bo pewnie może moglibyśmy uzbierać więcej na tak wspaniały cel, to po prostu najzwyczajniej w świecie nie mam na to sił. Mam nadzieję, że jak odpocznę, to z tego wszystkiego zostanie tylko dobro. Mam nadzieję, że wy też z całej tej sytuacji wyciągnęliście coś dobrego dla siebie. Wczoraj znalazłam zdanie, które idealnie oddaje mój stan, że gdyby ktoś teraz mnie mocniej przytulił, to mogę zacząć płakać i byłyby to. Łzy smutku pomieszane ze łzami wzruszenia i szczęścia.”

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: