Nowa „Lalka” na Netflixie. Paweł Maślona zaskakuje świeżym spojrzeniem na klasykę Prusa
Wczoraj na Netflixie zadebiutował serial Pawła Maślony będący reinterpretacją „Lalki” Bolesława Prusa. W sześcioodcinkowej produkcji w rolę Izabeli Łęckiej wcieliła się Sandra Drzymalska. Na ekranie jako Stanisław Wokulski partneruje jej Tomasz Schuchardt. W obsadzie znaleźli się również: Magdalena Cielecka, Dariusz Chojnacki, Julia Wyszyńska, Jacek Braciak, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Maria Kania czy Piotr Adamczyk. Serial mocno odbiega od literackiej historii Głowackiego. Twórcy wykorzystują jej bohaterów i podstawowe motywy do stworzenia odrębnej opowieści.
We wrześniu premierę będzie miała druga „Lalka”
Wokół ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa zrobiło się głośno, ponieważ w tym roku powstały aż dwie produkcje oparte na tej powieści. Oprócz wspomnianego serialu Netflixa, Gigant Films i Maciej Kawalski stworzyli film. Premiera „Lalki”, w którym główne role zagrają Kamila Urzędowska i Marcin Dorociński będzie miała miejsce 30 września 2026 roku.
Cztery „Lalki” i cztery Izabele
Na przestrzeni lat w Polsce powstały łącznie cztery produkcje oparte o najsłynniejszą powieść Bolesław Prusa.
Beata Tyszkiewicz
Pierwszą ekranową Łęcką była Beata Tyszkiewicz w filmie Wojciecha Jerzego Hasa z 1968 roku. Aktorce partnerował Mariusz Dmochowski, który zagrał Stanisława Wokulskiego. Ich duet uznano za jeden z najbardziej pamiętnych w dziejach polskiego kina.
Produkcja należała do najdroższych polskich filmów tamtego okresu — jej budżet wyniósł 35 milionów złotych. W obsadzie znalazło się 87 aktorów grających główne role oraz około 500 wykonawców epizodycznych. Na potrzeby filmu przygotowano 500 kostiumów i ponad 2 tysiące rekwizytów. Niektóre sceny realizowano w specjalnie zbudowanych dekoracjach, a część mebli i pojazdów wypożyczono z muzeów.
Mimo że ekranizacja Hasa odbiegała od powieści Bolesława Prusa, została doceniona podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Panamie, gdzie zdobyła cztery nagrody, w tym Grand Prix. Tyszkiewicz przekonująco sportretowała wyniosłą, a zarazem delikatną arystokratkę, tworząc kreację, która na trwałe zapisała się w historii polskiego kina.

Małgorzata Braunek
W 1978 roku, dekadę po premierze filmu Wojciecha Jerzego Hasa, Telewizja Polska pokazała serialową wersję „Lalki” w reżyserii Ryszarda Bera. W Izabelę Łęcką wcieliła się Małgorzata Braunek, natomiast Jerzy Kamas zagrał Stanisława Wokulskiego. Produkcja szybko zyskała popularność oraz uznanie publiczności i krytyków, którzy docenili jej bliskość wobec powieści Bolesława Prusa.
Po tej roli Braunek na długo kojarzono z postacią Łęckiej. Aktorka przedstawiła bohaterkę w sposób delikatniejszy i bardziej liryczny, pozwalając odbiorcom spojrzeć na nią z innej strony. Serial otrzymał nagrodę Złoty Ekran.
-f8a77d3d.jpg)
Sandra Drzymalska
Izabela Łęcka w wizji Pawła Maślony to jej najbardziej awangardowe wcielenie w porównaniu do starszych adaptacji. Najnowsza Łęcka interesuje się prawami kobiet, emancypacją i niezależnością, chociaż pobudki do tego prowadzące nie są aż tak feministyczne, jak mogłoby się wydawać. Wychowana w złotej klatce rozkapryszona panna bardziej niż chęcią nadania kobietom większej sprawczości, kieruje się potrzebą zaspokojenia swoich potrzeb. Oprócz tego Łęcka Drzymalskiej klnie jak szewc, pisze do magazynu „Bluszcz”, a nawet ląduje wśród nizin społecznych i karmi biedotę zupą. Netflixowa adaptacja „Lalki” to zupełnie nowe spojrzenie na życiorys najpopularniejszej łamaczki serc z XIX wieku, po które warto jednak sięgnąć.

Jaką bohaterkę zrodzi wizja Macieja Kawalskiego? Odpowiedź poznamy 30 września. Jedno jest pewne: dyskusja wokół nowej Izabeli Łęckiej znów z pewnością rozpali widzów i recenzje.
- Sandra Drzymalska nie zwalnia tempa. Po „Lalce” ruszyła na plan nowego filmu w Bieszczadach
- To on jako pierwszy zagrał Wokulskiego. Był wielką gwiazdą PRL-u
- Polacy oglądają „Lalkę” na Netflixie. Jak oceniają serial? „Nie do pomyślenia”
- Tomasz Schuchardt jako Wokulski budzi emocje. „Zależało mi, by uciec od skrajności”
- Sandra Drzymalska po premierze „Lalki” na Netflixie: „To pierwszy projekt z którego jestem autentycznie dumna…”



