Tomasz Schuchardt jako Wokulski budzi emocje. „Zależało mi, by uciec od skrajności”

16 września na platformie Netflix zadebiutowała sześcioodcinkowa adaptacja „Lalki” w reżyserii Pawła Maślony. Twórcy zdecydowali się na odważne odejście od podręcznikowych matryc i spojrzenie na XIX-wieczną klasykę z zupełnie nowej perspektywy. W centrum tej historii staje Tomasz Schuchardt, który zdradza, z jakimi mitami wokół postaci Stanisława Wokulskiego postanowił się rozprawić, by dać widzom bohatera z krwi i kości.
Tomasz Schuchardt jako Wokulski, źródło: Netflix/Pałka

Nowa „Lalka” na Netflixie

„Lalka” Pawła Maślony to jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier serialowych tej jesieni. Sześcioodcinkowa produkcja zadebiutowała na Netflixie 16 września i już samą koncepcją wyraźnie odcina się od klasycznych ekranizacji powieści Bolesława Prusa. Twórcy nie przygotowali tradycyjnego przeniesienia książki na ekran, lecz jej luźną reinterpretację, łączącą kostiumowy rozmach z nowoczesnym językiem opowiadania.

W centrum historii pozostaje Stanisław Wokulski, kupiec, przedsiębiorca i człowiek rozdarty między ambicją, uczuciem oraz potrzebą odnalezienia własnego miejsca w świecie. W nowej wersji bohater nie jest jednak wyłącznie romantycznym idealistą, którego los podporządkowany jest miłości do Izabeli Łęckiej. Serial próbuje pokazać go jako postać bardziej złożoną, niejednoznaczną i bliższą współczesnemu widzowi. W fabule pojawiają się także nowe wątki: śledztwo, rodzinne tajemnice oraz konflikty ujawniające interesy skrywane przez bohaterów.

Czytaj: „Duma i uprzedzenie” powraca! Netflix ujawnił datę premiery

Tomasz Schuchardt jako Wokulski

W Stanisława Wokulskiego wcielił się Tomasz Schuchardt, jeden z najczęściej obsadzanych obecnie polskich aktorów. W ostatnich latach widzowie mogli oglądać go między innymi w „Domu dobrym” Wojciecha Smarzowskiego czy serialach „Heweliusz” i „Breslau”. Schuchardt przyznał, że praca nad postacią Wokulskiego wymagała znalezienia odpowiedniego balansu. Aktor nie chciał powielać ani romantycznego obrazu bohatera znanego z tradycyjnych szkolnych interpretacji, ani współczesnego spojrzenia, w którym Wokulski bywa przedstawiany jako człowiek obsesyjny, nieakceptujący sprzeciwu i traktujący Izabelę przedmiotowo.

Długo zastanawiałem się nad tym, jakiego Stanisława byśmy chcieli pokazać, albo w jaki sposób miałby być odbierany. Zależało mi, by uciec od dwóch skrajności. Z jednej strony od romantycznej interpretacji, którą pamiętam ze swoich lat szkolnych. Z drugiej – od współczesnego ujęcia młodszego pokolenia, widzącego w nim stalkera, człowieka nieznoszącego sprzeciwu, który ma chore wyobrażenia o miłości i o samej Izabeli. Mimo że czasami próbuje coś ukryć, to wydaje mi się, że, mówiąc współczesnym językiem, jest po prostu „wystarczający”, a jego autentyczność stanowi o jego sile – mówi Tomasz Schuchardt

Obsada serialu „Lalka”

Partnerką Schuchardta na ekranie jest Sandra Drzymalska, która zagrała Izabelę Łęcką. W Ignacego Rzeckiego wcielił się Dariusz Chojnacki, a w Tomasza Łęckiego – Jacek Braciak. W obsadzie znaleźli się także Piotr Adamczyk jako Krzeszowski, Piotr Pacek w roli Starskiego, Magdalena Cielecka jako Wąsowska, Julia Wyszyńska jako Florentyna, Agnieszka Grochowska jako Orzeszkowa oraz Maria Kania jako Marianna.

Zobacz także
Sandra Drzymalska po premierze „Lalki” na Netflixie: „To pierwszy projekt z którego jestem autentycznie dumna…”
„Rozpiera mnie szczęście, a w oczach mam łzy wzruszenia” – takimi słowami Sandra Drzymalska podsumowała pracę na planie najnowszej adaptacji „Lalki”. W swoich mediach społecznościowych aktorka podzieliła się nie tylko nieopublikowanymi kadrami, ale…

„Lalka” Pawła Maślony. Dla kogo jest ten serial?

Reżyser Paweł Maślona proponuje widzom produkcję, która korzysta z rozpoznawalności klasycznej powieści, ale opowiada ją językiem współczesnego serialu. Sześcioodcinkowa forma pozwala rozwinąć poboczne historie i wprowadzić elementy gatunkowe kojarzone z popularnymi produkcjami platform streamingowych. Śledztwo i rodzinne tajemnice mają nadać opowieści większe tempo, a kostiumowe realia pozostają tłem dla historii o ambicji, pieniądzach, uczuciach i społecznych podziałach. Nie wiadomo jeszcze, jak nową interpretację ocenią widzowie przywiązani do wcześniejszych ekranizacji „Lalki”. Pewne jest natomiast, że serial nie próbuje konkurować z nimi poprzez wierne odtworzenie powieści. Jego twórcy stawiają na swobodną adaptację i zmianę perspektywy. Dzięki temu produkcja może zainteresować zarówno osoby dobrze znające książkę Prusa, jak i widzów, którzy pamiętają ją głównie jako szkolną lekturę.

Zobacz także
To będzie największy polski hit Netflixa w tym roku? Kultowa klasyka wraca w nowym wydaniu
To może być najgłośniejszy polski serial tego roku na platformie Netflix. Gigant streamingowy oficjalnie zapowiedział premierę nowej, współczesnej reinterpretacji „Lalki” Bolesława Prusa. Z Tomasz Schuchardtem i Sandrą Drzymalską w rolach głównych,…
romantyczna scena z epoki wiktoriańskiej

 

Źródło: PAP

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: