Łatwogang zebrał 12 milionów na chłopca z DMD
W piątek o godzinie 16:00 rozpoczął się kolejny stream charytatywny Łatwoganga. Tiktoker zapowiedział, że pojedzie na rowerze z Zakopanego do Gdańska, a podczas trasy w sieci będzie trwała zbiórka na leczenie 8-letniego Maksa. Chłopiec choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) i uratować go może jedynie kosztująca miliony złotych terapia w Stanach Zjednoczonych. Celem Łatwoganga było uzbieranie kwoty 12 milionów złotych – to udało się osiągnąć w niedzielę rano po około 40 godzinach od startu. Jazda cały czas trwa, a pieniądze, które teraz są wpłacane, trafią do następnego potrzebującego chłopca z tą samą diagnozą.
Stream charytatywny Łatwoganga
Prawdopodobnie nadal o tym pamiętacie, ale i tak przypomnimy, że w kwietniu Piotrek poprowadził dziewięciodniowy stream charytatywny, z którego zebrane pieniądze miały zostać przekazane Fundacji Cancer Fighters, wspierające dorosłych i dziecięcych pacjentów onkologicznych. Zapoczątkowana w kawalerce akcja przekształciła się w ogólnokrajowe wydarzenie, a na streama zaczęli wpadać, muzycy, aktorzy i inni celebryci. Finalnie zebrano ponad 280 milionów złotych – cały czas można też brać udział w licytacjach przedmiotów, z których zysk także pójdzie na cele charytatywne.
Decyzja o tak długiej wyprawie rowerowej zaskoczyła wiele osób, a szczególnie te, które niekoniecznie śledziły wcześniejszą działalność internetową Piotrka. Tiktoker ma na swoim koncie już między innymi przejazd rowerem do Afryki. Trzeba jednak przyznać, że panujące podczas niej warunki były skrajnie inne.
Wsparcie jest super, ale róbmy to bezpiecznie!
Niestety mniej przyjemną częścią całej tej szczytnej akcji, jest zachowanie niektórych osób. Z Piotrkiem jedzie cały czas bus z influencerską ekipą Brokies, która czuwa nad całą akcją od organizacyjnej strony. To oni nagrywają Łatwoganga, wiozą ubrania i jedzenie. Obok Piotrka jadą także doświadczeni rowerzyści, którzy dołączyli po drodze – tiktoker wielokrotnie dziękował im za obecność i wskazówki. Niestety podczas akcji doszło już do niebezpiecznych sytuacji – podczas przejazdu przez jedno z miast, jadącego Piotrka dogonił jeden z widzów i próbował założyć mu na szyję szalik. Innym razem doszło do zderzenia i influencer wywrócił się na rowerze. Na szczęście w obu przypadkach wszystko skończyło się dobrze, ale, tak jak wielokrotnie wspominali organizatorzy, przypominamy, że uczestnicy znajdują się na drodze, więc przede wszystkim trzeba zachować bezpieczeństwo.
Post on Instagram
Internauci nie szczędzą też słów krytyki na tłumy ludzi, które oblegają Piotrka na postojach i mimo wyraźnych próśb o nierobienie zdjęć i tak machają mu telefonami przed twarzą:
- Czas na autografy i zdjęcia jest na jakiś spotkaniach, a nie KIEDY JEDZIE ROWEREM I PROSI BY NIE PRZESZKADZAĆ Przecież ktoś może mu zrobić przypadkiem krzywdę.
- Chłopak robi mega robotę ale jego popularność zagraża jemu i innym… ludzie nie myślą tylko robią wokół niego chaos…
- I po co oni za nim jadą? Zaraz jakieś dziecko wpadnie pod samochód to będzie płacz, że coś mu się stało gdzie są rodzice??
- Piotrek na postoju ledwo dycha, a bezczelni, roszczeniowi rodzice terroryzują go o „pozdrowienia dla dzieciaka”. Zero wstydu i empatii.
– czytamy na X.
Wspierajmy więc Piotrka, ale pamiętajmy o trzymaniu się pewnych zasad bezpieczeństwa. Słuchajmy też, co mówią organizatorzy – jeżeli ktoś chce dołączyć na rowerze, to niech nie wjeżdża przed busa Brokies. Na postojach natomiast dajmy przestrzeń Łatwogangowi, aby mógł odpocząć, zjeść posiłek i na spokojnie przebrać się czy skorzystać z toalety.
- Znów głośno o Polsce. Światowe media rozpisują się o zbiórce Łatwoganga
- Tak wyglądały kulisy streama Łatwoganga. Internauci zachwyceni tym zdjęciem: „Najlepsza fota dekady”
- Wzruszający wpis Borysa Szyca po streamie Łatwoganga. „Piotruś jesteś aniołem, który...”
- Łatwogang i Bedoes wydali oświadczenie po zbiórce. Na co pójdą pieniądze?

