Cel 12 milionów osiągnięty! Łatwogang jedzie na rowerze przez Polskę i zbiera pieniądze dla chorych dzieci

Piotrek, znany w sieci jako Łatwogang, to twórca internetowy, który do tej pory nagrywał różnego rodzaju wyzwania, w tym piosenkę z Edem Sheeranem, a także, w ramach projektu OWG, relacje z podróży z Kubą Pateckim i OjWojtkiem. O influencerze usłyszała cała Polska, a także część świata, gdy w kwietniu zebrał ponad 280 milionów na streamie charytatywnych. Teraz tiktoker jest w trakcie przejazdu rowerowego z Zakopanego do Gdańska – udało mu się już zebrać na nim 12 milionów dla chorującego na DMD Maksa.
Stream charytatywny Łatwoganga, źródło: PAP
  • Łatwogang, popularny twórca internetowy, prowadzi od piątku transmisję, jak jedzie na rowerze z Zakopanego do Gdańska.
  • Podczas streama zbierane są pieniądze na cele charytatywne. W niedzielę rano udało się już osiągnąć finansowy cel, czyli 12 milionów złotych na terapię dla 8-letniego Maksa chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a).
  • Podczas wyprawy pojawiły się niestety niebezpieczne sytuacje związane z zachowaniem ludzi – dorosłych i dzieci – którzy ignorują prośby o zachowanie bezpieczeństwa i spokoju. Ekipa chłopaków z Brokies, która organizacyjnie wspiera tiktokera, apeluje o respektowanie zasad i umożliwienie influencerowi przejazdu i odpoczynku.

Łatwogang zebrał 12 milionów na chłopca z DMD

W piątek o godzinie 16:00 rozpoczął się kolejny stream charytatywny Łatwoganga. Tiktoker zapowiedział, że pojedzie na rowerze z Zakopanego do Gdańska, a podczas trasy w sieci będzie trwała zbiórka na leczenie 8-letniego Maksa. Chłopiec choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) i uratować go może jedynie kosztująca miliony złotych terapia w Stanach Zjednoczonych. Celem Łatwoganga było uzbieranie kwoty 12 milionów złotych – to udało się osiągnąć w niedzielę rano po około 40 godzinach od startu. Jazda cały czas trwa, a pieniądze, które teraz są wpłacane, trafią do następnego potrzebującego chłopca z tą samą diagnozą.

Stream charytatywny Łatwoganga

Prawdopodobnie nadal o tym pamiętacie, ale i tak przypomnimy, że w kwietniu Piotrek poprowadził dziewięciodniowy stream charytatywny, z którego zebrane pieniądze miały zostać przekazane Fundacji Cancer Fighters, wspierające dorosłych i dziecięcych pacjentów onkologicznych. Zapoczątkowana w kawalerce akcja przekształciła się w ogólnokrajowe wydarzenie, a na streama zaczęli wpadać, muzycy, aktorzy i inni celebryci. Finalnie zebrano ponad 280 milionów złotych – cały czas można też brać udział w licytacjach przedmiotów, z których zysk także pójdzie na cele charytatywne.

Zobacz także
Tak wyglądały kulisy streama Łatwoganga. Internauci zachwyceni tym zdjęciem: „Najlepsza fota dekady”
Przez ostatnie kilka dni, a szczególnie przez weekend, Polacy żyli transmisją charytatywną twórcy internetowego Łatwoganga. Tiktoker zbierał w ten sposób środki dla Fundacji Cancer Fighters, która opiekuje się pacjentami onkologicznymi. W sieci…

Decyzja o tak długiej wyprawie rowerowej zaskoczyła wiele osób, a szczególnie te, które niekoniecznie śledziły wcześniejszą działalność internetową Piotrka.  Tiktoker ma na swoim koncie już między innymi przejazd rowerem do Afryki. Trzeba jednak przyznać, że panujące podczas niej warunki były skrajnie inne. 

Wsparcie jest super, ale róbmy to bezpiecznie! 

Niestety mniej przyjemną częścią całej tej szczytnej akcji, jest zachowanie niektórych osób. Z Piotrkiem jedzie cały czas bus z influencerską ekipą Brokies, która czuwa nad całą akcją od organizacyjnej strony. To oni nagrywają Łatwoganga, wiozą ubrania i jedzenie. Obok Piotrka jadą także doświadczeni rowerzyści, którzy dołączyli po drodze – tiktoker wielokrotnie dziękował im za obecność i wskazówki. Niestety podczas akcji doszło już do niebezpiecznych sytuacji – podczas przejazdu przez jedno z miast, jadącego Piotrka dogonił jeden z widzów i próbował założyć mu na szyję szalik. Innym razem doszło do zderzenia i influencer wywrócił się na rowerze. Na szczęście w obu przypadkach wszystko skończyło się dobrze, ale, tak jak wielokrotnie wspominali organizatorzy, przypominamy, że uczestnicy znajdują się na drodze, więc przede wszystkim trzeba zachować bezpieczeństwo

Post on Instagram

Internauci nie szczędzą też słów krytyki na tłumy ludzi, które oblegają Piotrka na postojach i mimo wyraźnych próśb o nierobienie zdjęć i tak machają mu telefonami przed twarzą: 

  • Czas na autografy i zdjęcia jest na jakiś spotkaniach, a nie KIEDY JEDZIE ROWEREM I PROSI BY NIE PRZESZKADZAĆ Przecież ktoś może mu zrobić przypadkiem krzywdę.
  • Chłopak robi mega robotę ale jego popularność zagraża jemu i innym… ludzie nie myślą tylko robią wokół niego chaos…
  • I po co oni za nim jadą? Zaraz jakieś dziecko wpadnie pod samochód to będzie płacz, że coś mu się stało gdzie są rodzice??
  • Piotrek na postoju ledwo dycha, a bezczelni, roszczeniowi rodzice terroryzują go o „pozdrowienia dla dzieciaka”. Zero wstydu i empatii. 

– czytamy na X.

Wspierajmy więc Piotrka, ale pamiętajmy o trzymaniu się pewnych zasad bezpieczeństwa. Słuchajmy też, co mówią organizatorzy – jeżeli ktoś chce dołączyć na rowerze, to niech nie wjeżdża przed busa Brokies. Na postojach natomiast dajmy przestrzeń Łatwogangowi, aby mógł odpocząć, zjeść posiłek i na spokojnie przebrać się czy skorzystać z toalety. 

Czytaj dalej: