Ibisz od lat prowadzi sylwestra. Rodzina to akceptuje
Krzysztof Ibisz od lat jest nieodłącznym gospodarzem sylwestrowych koncertów Polsatu. W tym roku ponownie stanął na scenie „Sylwestrowej Mocy Przebojów”, żegnając stary rok w świetle reflektorów. Prezenter w rozmowie z „Faktem” podkreślił, że bliscy doskonale rozumieją specyfikę jego pracy.
Moja praca ma to do siebie, że czasem te momenty, które zwykle spędzamy z najbliższymi, ja przeżywam w nieco większym gronie – i to całej Polski. Mam szczęście, że moja rodzina nie tylko zdążyła do tego przywyknąć, ale w dodatku doskonale mnie rozumie. To zawsze wielka frajda i radość – wyznał.
Choć rodzina Ibisza wykazuje się pełnym zrozumieniem, prezenter nie ukrywa, że są sytuacje, kiedy to właśnie dom i najbliżsi stają się najważniejsi. Rok temu, z okazji narodzin córki, Krzysztof Ibisz zdecydował się nie prowadzić sylwestrowego koncertu i spędził ten wyjątkowy wieczór w domu.
Kochani, sylwestrowe fajerwerki mamy co roku, ale na fajerwerki związane z narodzinami Córki czekałem całe życie. Dlatego w tym roku, tę magiczną noc spędzę po 17 latach nie na scenie @polsatofficial tylko z najbliższą rodziną – ogłosił wówczas na Instagramie.
Postanowienia noworoczne Krzysztofa Ibisza
Krzysztof Ibisz należy do osób, które wierzą w postanowienia noworoczne. W rozmowie z „Faktem” zdradził, że co roku stawia na rozwój osobisty i dbanie o formę fizyczną, ale teraz szczególnie zależy mu na zachowaniu równowagi między życiem zawodowym a prywatnym.
Wierzę w postanowienia noworoczne i staram się je podejmować. Do tej pory to zawsze było jeszcze więcej sportu, jeszcze więcej angielskiego i hiszpańskiego. A teraz myślę, że żeby było tak, jak jest. Czyli czas dla rodziny, czas na pracę i czas na sport. Świetnie czuję się w takiej równowadze i chciałbym po prostu to kontynuować – przyznał prezenter.

