Alicja Majewska zabrała głos ws. emerytury. Tak odniosła się do jej wysokości

Temat emerytur artystów wraca jak bumerang i wzbudza duże emocje. Alicja Majewska odniosła się do swojej wypowiedzi sprzed lat, podkreślając, że nie ma powodu do narzekania. Zwróciła jednak uwagę na inny problem – choć ona sama ma sporo szczęścia w kwestii finansów, jej rówieśnicy muszą rozważnie podchodzić do wydatków.
Alicja Majewska o emeryturze, fot. AKPA/Świderski

Kontrowersje wokół emerytur artystów

Wysokość emerytur polskich artystów od lat niezmiennie budzi ogromne emocje. Z jednej strony pojawiają się głosy rozczarowanych twórców, którzy narzekają na niskie świadczenia, z drugiej – społeczeństwo nie kryje oburzenia, przypominając, że wielu z nich przez lata nie odprowadzało składek emerytalnych. W efekcie temat wraca jak bumerang, a każda wypowiedź znanej osoby tylko podsyca dyskusję.

Ile emerytury ma Alicja Majewska?

Alicja Majewska, która od dekad zachwyca publiczność swoim głosem i interpretacją piosenek, nie unika trudnych tematów. W jednym z wywiadów sprzed kilku lat przyznała, że jej emerytura wynosi niewiele ponad 1000 złotych miesięcznie. - Od wielu lat noszę w portfelu zieloną legitymację, ale na moje konto wpływa niewiele ponad 1000 złotych (...) Nie mam tantiem. Tyle zarobię, ile sobie wyśpiewam gardłem – mówiła w rozmowie z „Super Expressem”.

Słowa te odbiły się szerokim echem, a temat wraca regularnie w rozmowach z artystką. Majewska nie ukrywa, że jest już zmęczona powtarzającymi się pytaniami dotyczącymi wysokości emerytury. W wywiadzie z portalem Show News z 2024 roku powiedziała:

Wałkujecie państwo tę moją wypowiedź sprzed wielu lat i to jeszcze w kontekście podaje się, jakbym narzekała na to. Ja nie mam prawa narzekać, bo ja ciągle czynnie pracuję i dużo zarabiam, naprawdę.

Alicja Majewska o emeryturze

Wokalistka podkreśla, że jej sytuacja jest wyjątkowa, ponieważ wciąż aktywnie koncertuje i nie musi polegać wyłącznie na państwowym świadczeniu. Zwraca jednak uwagę na trudną sytuację wielu swoich rówieśników: 

Takie są te emerytury i takie mają moi starsi koledzy czy moi rówieśnicy, którzy nie pracują niestety i muszą się z tego utrzymywać, tak jak jakaś część społeczeństwa, która ma małe emerytury. Ja współczuję i moim kolegom z branży, i wszystkim państwu, którzy mają niskie emerytury. Bardzo współczuję, bo przecież wiem, jakie jest życie – mówiła wówczas.

- Nie tylko chodzi o stronę bytową, że mam z czego żyć, ale również niebagatelną i o ile nie ważniejszą stronę tego, że że mam dla kogo grać, że chcecie Państwo mnie słuchać, że sale pełne i to jest niezwykłe. Te słowa uznania, jak się oczywiście słyszy. To jest nie do przecenienia – dodała.

Czytaj dalej: