Barbara Kurdej-Szatan tego się nie spodziewała. „Wyrzucają nas ze sklepu”

Barbara Kurdej-Szatan żyje razem z rodziną w słonecznej Hiszpanii. Tam z mężem Rafałem i synem Henrykiem urządzili dom – kobieta w mediach społecznościowych na bieżąco relacjonuje codzienne perypetie. Teraz opowiedziała o szokującej historii, która wydarzyła się podczas zwykłej wizyty w sklepie.
Barbara Kurdej-Szatan tego się nie spodziewała. „Wyrzucają nas ze sklepu”, fot. East News

Barbara Kurdej-Szatan wyrzucona ze sklepu

Barbara Kurdej-Szatan zdobyła rozpoznawalność dzięki roli Asi w serialu „M jak miłość”. Później angażowała się też w inne produkcje telewizyjne – prowadziła m.in. teleturniej „Kocham cię, Polsko!” i wystąpiła jako uczestniczka w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”. Dziś razem z mężem Rafałem i synem Henrykiem żyją w Hiszpanii, gdzie urządzają dom i przystosowują się do codzienności w słonecznym kraju. Wszystko relacjonuje w mediach społecznościowych – i to właśnie tam opowiedziała o ostatniej sytuacji. Gdy była w sklepie budowlanym, nagle poproszono ją o natychmiastowe opuszczenie budynku:

Słuchajcie, wyrzucają nas ze sklepu.

Przyczyna okazała się dość niespodziewana.

„Jesteśmy tak pracowici…”

Barbara Kurdej-Szatan wkrótce wyjaśniła, co było przyczyną zamieszania. Okazało się, że sklep został nieplanowanie zamknięty z uwagi na… pogodę:

Wyrzucają nas ze sklepu, bo pada deszcz. Serio, zamykają sklep, bo są ciężkie warunki pogodowe, więc zamykają sklep. I wszyscy muszą jechać do domu ostrożnie, bo pada intensywny deszcz.

Ta nietypowa sytuacja skłoniła kobietę do przemyśleń. Uznała, że coś takiego raczej nie mogłoby mieć miejsca w Polsce:

„My Polacy jesteśmy tak pracowici, słuchajcie, w porównaniu do innych krajów”.

Zgadzacie się z nią?

Czytaj dalej: