Karolina Korwin Piotrowska nosi prochy psa w pierścionku. „Teraz już zawsze będziemy razem”

Karolina Korwin Piotrowska, znana dziennikarka i miłośniczka zwierząt, po stracie ukochanej suczki Cudnej znalazła wyjątkowy sposób, by mieć ją zawsze przy sobie. Dziennikarka pokazała w mediach społecznościowych specjalnie wykonany pierścionek, w którym umieszczono prochy pupila.
fot. Pawel Wodzynski/East News; Instagram @karolinakp

Karolina Korwin Piotrowska upamiętniła ukochanego psa

Pod koniec listopada Karolina Korwin Piotrowska poinformowała o śmierci swojej ukochanej suczki Cudnej, która towarzyszyła jej przez ponad 11 lat. Dziennikarka nie ukrywała, jak wielką rolę odegrał w jej życiu ten pies. W mediach społecznościowych dziennikarka wspominała wspólne chwile: miłość Cudnej do morza, kopanie dołków w piasku, obserwowanie kotów, wiewiórek i jeży, a także jej ulubione przysmaki – skórkę od chleba, marchewkę i gotowanego kurczaka z rosołu.

Uratowała mi życie i dała mi więcej niż większość ludzi, których spotkałam na swojej drodze. Ona mnie uratowała. Mi się jej uratować nie udało. Przepraszam cię, mój piesku. Starałam się – napisała w jednym z poruszających wpisów.

Cudna odeszła w domu, w ramionach swojej właścicielki, otoczona miłością i swoim „stadem”, jak określała resztę swoich zwierząt.

Korwin Piotrowska umieściła prochy psa w pierścionku

Kilka tygodni po śmierci Cudnej Karolina Korwin Piotrowska pokazała wyjątkową pamiątkę – sygnet, w którym umieszczono prochy psa.

Teraz już zawsze będziemy razem. Obiecałam ci, że nigdy się nie rozstaniemy. I tak jest mój piesku #Cudna – napisała w mediach społecznościowych.

Usługa umieszczania prochów zwierząt w biżuterii staje się coraz popularniejsza także w Polsce. Jak wyjaśniła Korwin Piotrowska, pierścionek został wykonany w krematorium dla zwierząt, a czas oczekiwania na taką pamiątkę to około trzy tygodnie.

Dla wielu osób to nie tylko symbol żałoby, ale także sposób na zachowanie bliskości z ukochanym zwierzęciem. Gest poruszył internautów. W komentarzach pod postem dziennikarki pojawiło się wiele słów wsparcia i wzruszenia: „Cudowny pomysł… piękna miłość, bezwarunkowa, na zawsze”, „Też mam sygnet z prochami naszego Grafcia”, „Łzy w oczach”, „To jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie ostatnio widziałem”, „Bardzo dobry pomysł, by choć symbolicznie mieć ze sobą swojego malucha”, „Świat byłby piękniejszy, gdyby więcej ludzi tak kochało zwierzęta jak Pani”, „Szkoda, że nie wiedziałam, że jest taka opcja, super pomysł”.

Suczka Cudna zmieniła życie dziennikarki

Karolina Korwin Piotrowska wcześniej doświadczyła dramatycznej straty – w pożarze mieszkania w 2013 roku zginęły dwa psy i dwa koty. Cudna pojawiła się w jej życiu kilka lat później i stała się nie tylko towarzyszką, ale prawdziwą przyjaciółką.

Dzięki niej pojęłam znaczenie słowa ‘zaufaj’. Była niezwykła. Charakterna. Mądra i dobra – podkreślała dziennikarka.

Czytaj dalej: