Wojciechowska żałuje tego, co się stało? Podróżniczka wspomina najtrudniejsze doświadczenia w życiu: „dziś oceniam tamte decyzje i wybory...”

Martyna Wojciechowska otwiera się przed fanami bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Podróżniczka opublikowała na Instagramie osobiste wyznanie. Zdecydowała się wrócić do dramatycznych wydarzeń, które na zawsze zmieniły jej życie i rozliczyć się z przeszłością. Czy żałuje tego, co się stało? 51-latka napisała niezwykle szczerą książkę „Przesunąć horyzont. 20 lat później”. „Na tyle, na ile tylko potrafię i na ile mogę sobie pozwolić, nie raniąc ważnych dla mnie osób” - podkreśliła.
Martyna Wojciechowska, fot. Pawel Wodzynski/East News, Szymon Starnawski/Polska Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie doświadczenia wpłynęły na powstanie nowej książki Martyny Wojciechowskiej.
  • O czym 51-latka chciała opowiedzieć w książce „Przesunąć horyzont. 20 lat później”.
  • Kiedy odbędzie się premiera najbardziej osobistej książki podróżniczki.

Martyna Wojciechowska ma za sobą wiele trudnych doświadczeń. Dziś rozlicza się z przeszłością

Martyna Wojciechowska zapowiedziała na Instagramie premierę swojej nowej książki „Przesunąć horyzont. 20 lat później”. Przedsprzedaż już ruszyła, a oficjalna premiera planowana jest na 20 maja 2026 roku. To nie jest wznowienie jej publikacji sprzed lat, lecz zupełnie nowa opowieść, w której autorka wraca do wydarzeń, które na zawsze naznaczyły jej życie. Jak sama podkreśla, to historia o sile marzeń, podnoszeniu się po najtrudniejszych doświadczeniach i o nadziei.

Wojciechowska nie ukrywa, że książka powstała z potrzeby rozliczenia się z przeszłością i spojrzenia na nią oczami bardziej doświadczonej kobiety.

To nie jest wznowienie książki, którą napisałam po zdobyciu Mount Everestu. To jest całkiem nowa opowieść. Spojrzenie z perspektywy kobiety 20 lat starszej, która wraca do przeszłości

– napisała na Instagramie.

Wojciechowska szczerze o relacji z córką: „kiedyś to ja...”. Maria ma już niemal 18 lat. Zobacz, jak dziś wygląda

Szczere wyznanie podróżniczki. „Wróciłam do tego, o czym nie miałam kiedyś odwagi powiedzieć na głos”

W nowej książce Martyna Wojciechowska otwarcie mówi o dramatycznych wydarzeniach sprzed lat, które na długi czas wykluczyły ją z życia zawodowego i prywatnego. Przypomina m.in. tragiczny wypadek na Islandii, w którym zginął jej przyjaciel Rafał Łukaszewicz, a ona sama doznała poważnego urazu kręgosłupa. 

Podróżniczka podkreśla, że tym razem sięgnęła do najgłębszych zakamarków pamięci i emocji.

Pracując nad tym wydaniem sięgnęłam do źródeł, przeczytałam wszystkie moje notatniki z podróży. Wróciłam też do tego, co działo się w mojej głowie, a o czym nie miałam kiedyś odwagi powiedzieć na głos

– wyznała Wojciechowska. Dzięki temu „Przesunąć horyzont. 20 lat później” to nie tylko zapis wydarzeń, ale także szczery rozrachunek z własnymi uczuciami i myślami.

Fotografka szczerze o Wojciechowskiej: „chciałam wam pokazać...”. Tak naprawdę wyglądała praca z podróżniczką

Najbardziej osobista książka? Wojciechowska przyznaje: „na tyle, na ile tylko potrafię i na ile mogę sobie pozwolić, nie raniąc ważnych dla mnie osób”

Martyna Wojciechowska przyznaje, że „Przesunąć horyzont. 20 lat później” to jej najbardziej osobista i szczera książka. Autorka nie tylko dzieli się swoimi przeżyciami, ale także otwarcie opowiada o bólu, żałobie i konieczności odnalezienia sensu po stracie bliskiej osoby.

To najbardziej osobista książka, jaką napisałam. Najbardziej szczera. Na tyle, na ile tylko potrafię i na ile mogę sobie pozwolić, nie raniąc ważnych dla mnie osób

- podkreśliła w swoim wpisie i na koniec dodała, zachęcając fanów do odnalezienia siły i nadziei nawet w najtrudniejszych chwilach:

Wierzę, że każdy z nas może PRZESUNĄĆ SWÓJ HORYZONT