Ralph Kaminski o udziale w talent show
Ralph Kaminski, zanim zdobył popularność i uznanie na polskiej scenie muzycznej, próbował swoich sił w programach typu talent show. Muzyk zgłosił się do precastingów do „Mam Talent” oraz „X Factora”. Niestety, początkowo nie udało mu się przejść dalej. Jednak nie poddał się i ponownie spróbował swoich sił w „X Factorze” – tym razem z lepszym skutkiem. Przeszedł preselekcję i trafił do kolejnego etapu programu.
– Poczułem intuicyjnie, nie wiedząc kompletnie, jak działa telewizja, (…) że nie chcę uczestniczyć w tym telewizyjnym cyrku
– powiedział w rozmowie z Borowiakiem.
Dlatego kiedy ostatecznie odpadł z programu na etapie boot campu, wręcz poczuł ulgę.
– Oni nam tam kazali w nocy nauczyć się piosenkę. Ja miałem dwie piosenki do wyboru i niestety wybrałem „Myślę, że nie stało się nic”. Ale jak człowiek ma się nauczyć na pamięć, ja usłyszałem od Tatiany Okupinik, „Ralph szyłeś tekst”, No ja nie wiem, skarbie. Ciekaw jestem, jak ty byś śpiewała, pierwszy raz widząc tekst, mając całą noc, jakieś pięć godzin na nauczenie się piosenki, kiedy cały dzień nagrywaliśmy wcześniej program, a próbowałem się zdrzemnąć w hotelu. Nie miałem doświadczenia w spaniu w hotelach, nie udało się włączyć jakiegoś ogrzewania. Było megazimno i cały czas jeździły pociągi obok. Ja mówię: „This s*t is not for me” – podsumował.
Kaminski jednocześnie stwierdził, że mimo że pojawił się w zaledwie dwóch odcinkach programu, zyskał pewną rozpoznawalność.
– Taką miał moc ten program – stwierdził.
