Magda Gessler oficjalnie mówi „dość”. To koniec

Magda Gessler wydała mocne oświadczenie, którym oficjalnie postawiła granicę. „Wszelkie naruszenia moich dóbr osobistych będą miały swój finał tam, gdzie ich miejsce – na sali sądowej” – zapowiada gwiazda „Kuchennych rewolucji”. „Nie zatrzymacie mnie” – odpowiada na hejt.
Magda Gessler wydała oficjalne oświadczenie, fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Magda Gessler wydała oświadczenie

Magda Gessler jest niewątpliwie najpopularniejszą restauratorką w Polsce. Od 2010 roku jest twarzą „Kuchennych rewolucji”, od 2012 roku juroruje w „MasterChefie”, a w ubiegłym roku dostała też własny talk-show „Magda gotuje internet”, w którym przeprowadza rozmowy z gwiazdami.

Gwiazda programów TVN na własnej skórze przekonała się, że sława ma też swoje ciemne strony. Gessler nie uniknęła hejtu, któremu teraz oficjalnie postanowiła powiedzieć „dość”. W jej social mediach ukazał się jasny komunikat, opatrzony fotografiami, które restauratorka – jak sama przyznała – wcześniej usunęła z uwagi na pojawiające się pod nimi komentarze.

„Publikuję zdjęcia, które usunęłam przez hejt… Przeraził mnie” – przyznała. Dalej zacytowała wprost, co o sobie przeczytała. „Co za straszydło” „Poniósł ją melanż”, „Chyba zjadła za dużo pączków” – to tylko nieliczne.

Fajne? Miłe? Mogłabym cytować takie słowa bez końca. To nazywa się hejt. I tworzą go ludzie z twarzą – dla kogoś ojcowie, matki, córki, synowie. A jednak w sieci stają się bezimienni i bezkarni. To nie jest opinia. To jest atak – napisała wprost.

Magda Gessler mówi „dość” hejtowi

Magda Gessler w swoim oświadczeniu przyznała, że gdy wchodziła do show-biznesu, zdawała sobie sprawę, „z czym to się wiąże”, jednak nie zamierza pozwalać na kolejne ataki. „Nic (…) nie usprawiedliwia ciosów jakie są mi zadawane. Jadu, jaki wylewa się na mnie za fałszywe opinie i hasła… Za niedomówienia i legendy o piciu wyssane z palca” – podkreśliła.

Granice istnieją i ja je właśnie wyznaczam. Będą konsekwentnie egzekwowane – ogłosiła oficjalnie.

Restauratorka zapowiedziała, że w razie konieczności będzie walczyć o swoje dobre imię w sądzie. Zapewniła przy tym, że nie zamierza przez to rezygnować z dotychczasowej aktywności w sieci: „Nie zatrzymacie mnie. Ja nadal będę żyć w normalności. Tworząc swój prawdziwy i szczery Instagram z ludźmi, którzy rozumieją budowaną przeze mnie społeczność – kolorową, tolerancyjną, nieszablonową, nieoczywistą… Poza szarymi schematami”.

Czytaj dalej: