Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny skradli show. Tak świętowali mistrzostwo Barcelony
Po niedzielnym zwycięstwie FC Barcelony 2:0 nad Realem Madryt, które zapewniło drużynie 29. mistrzostwo Hiszpanii, w poniedziałek ulicami stolicy Katalonii przeszła wielka parada. Piłkarze i sztab szkoleniowy wyruszyli w trasę odkrytym autobusem, by wspólnie z tysiącami kibiców celebrować zdobycie tytułu. Na dachu klubowego autobusu, wśród tysięcy wiwatujących fanów, prym wiedli Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny.
The Polish duo.pic.twitter.com/po54TCVfqx
— FC Barcelona (@FCBarcelona) May 11, 2026
Jak relacjonowało „Mundo Deportivo”, Szczęsny był „duszą towarzystwa”, a Lewandowski nie odstawał w zabawie:
Dwaj Polacy są najbardziej rozrywkowymi postaciami mistrzowskiej parady Barçy. Obaj niezmiennie zajmują miejsca na przedzie autobusu i raz po raz stroją żarty do kamer. Widać, że obaj bawią się wyśmienicie, świętując na ulicach miasta wspólnie z kibicami – podsumował kataloński dziennik.
Dla Roberta Lewandowskiego to już trzeci tytuł mistrza Hiszpanii, natomiast Szczęsny świętował swój drugi triumf w barwach Barcelony.
Lewandowski i Szczęsny dokazują na dachu autobusu. Nagrania hitem sieci
W sieci furorę zrobiły nagrania z udziałem polskiego duetu. Obaj przez większość przejazdu zajmowali miejsca na samym przodzie autobusu, skąd pozdrawiali kibiców.
Wojciech Szczęsny, przez hiszpańskich kibiców żartobliwie nazywany „Szczęsny fumador” (Szczęsny palacz), popalał vape’a i cygaro, podczas gdy Lewandowski śpiewał i tańczył na dachu pojazdu. Piłkarze robili wspólne zdjęcia, żartowali do kamer, jedli lody i pizzę. Kapitan reprezentacji, znany z rygorystycznego podejścia do diety, tym razem pozwolił sobie na odrobinę luzu, a całą paradę wypełniała swobodna, radosna atmosfera.
Po latach wmawiania nam, że Robertowi Lewandowskiemu brakuje luzu, polski napastnik w końcu zrzucił PR-ową maskę. Pomogły mu w tym spożyte procenty, ale nie tylko. Bawił się tak, jakby jutra miało nie być – komentował Dariusz Dobek z „Przeglądu Sportowego”.
They asked for ice cream. Say no more.pic.twitter.com/W0mBSyNF3q
— FC Barcelona (@FCBarcelona) May 11, 2026
VOLVIÓ el LEWANDOWSKI de TIKTOK
— Mundo Deportivo (@mundodeportivo) May 11, 2026
@angelperezpx pic.twitter.com/58ofjtFzQk
Nie mogło zabraknąć też wspólnego śpiewania utworu „We are the champions”.
We are the champions, my friends. pic.twitter.com/Hxm7cnrHl4
— FC Barcelona (@FCBarcelona) May 11, 2026
Lewandowski przejął mikrofon na paradzie w Barcelonie i wypalił do Szczęsnego. Padły wulgaryzmy
W trakcie fety do Lewandowskiego i Szczęsnego dołączył reporter Kanału Sportowego, Dominik Piechota, który przekazał im mikrofon podczas transmisji na żywo. Żartom i śmiechom nie było końca.
Nie słyszę nic, ale idę w ciemno! Będę opowiadał. Chodź, Wojtek, opowiadamy coś - rozpoczął Lewandowski.
NIEPRAWDOPODOBNE SCENY!
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) May 11, 2026
Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny przejmują naszą relację z fety mistrzowskiej!
Odpalajciepic.twitter.com/rTFy8A3RQs
Panowie dokazywali i komentowali wydarzenia wokół mistrzowskiej parady. W pewnym momencie Lewy, wyraźnie rozluźniony atmosferą świętowania, wypalił:
Łatwo jest tak pier***ć głupoty, co? – rzucił w stronę Szczęsnego.
Bramkarz natychmiast zareagował:
Nie przeklinaj – przypomniał, na co Lewandowski tłumaczył się żartobliwie:
To internet, YouTube, tutaj można.
To jest na żywo, bądź przykładem dla młodych ludzi, człowieku - upomniał kolegę Wojtek.
SzczęsnyOni mu płacą, a on (@dominikpiechota) nic nie robi teraz.
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) May 11, 2026
LewandowskiAle łatwo tak pier… głupoty, co?
SzczęsnyNie przeklinaj! Bądź przykładem dla młodych ludzi, człowieku! pic.twitter.com/Ty6tEItmD3
Kibice FC Barcelony o Lewandowskim: „Nigdy mu tego nie zapomnimy”. Co dalej z karierą Polaka?
Mimo radosnej atmosfery, w mediach pojawiły się spekulacje dotyczące przyszłości Lewandowskiego w Barcelonie. Niektórzy dziennikarze sugerują, że tak intensywne świętowanie może być formą pożegnania z klubem.
Dla Polaka może to być ostatnia mistrzowska parada w barwach Barçy, więc celebruje ją na całego! – zauważyli dziennikarze „Mundo Deportivo”.
W wypowiedzi dla jednej z hiszpańskich stacji Lewy stwierdził, że jeszcze nie wie, jaka czeka go przyszłość, ale „dziękuje kibicom za wszystko”.
Mimo że Lewandowski nie odgrywa już tak kluczowej roli w drużynie Hansi Flicka, wciąż cieszy się ogromnym szacunkiem kibiców Barcelony, którzy doceniają wkład Polaków w sukcesy klubu:
To jest jedna z legend tego klubu. Tych ostatnich sezonów, w których Lewandowski przyczynił się do trzech tytułów w ciągu czterech lat, nigdy mu nie zapomnimy – mówił jeden z kibiców, cytowany przez „WP SportoweFakty”.
