Karen Mulder: Powrót supermodelki lat 90. na okładkę Vogue
Karen Mulder, znana jako „blondynka z klasą”, rozpoczęła swoją przygodę z modą w wieku zaledwie 15 lat, gdy jej przyjaciółka zgłosiła ją do konkursu modelingowego w Holandii. Po zajęciu drugiego miejsca w paryskim finale, Mulder podpisała kontrakt z prestiżową agencją Elite Model Management, która reprezentowała takie gwiazdy jak Naomi Campbell, Lindę Evangelistę czy Cindy Crawford.
Wkrótce Mulder stała się jedną z najbardziej rozchwytywanych modelek świata, chodząc po wybiegach największych domów mody i pojawiając się na setkach okładek magazynów. W 1996 roku zdobyła tytuł „Modelki Roku”, a jej rozpoznawalność wzrosła jeszcze bardziej, gdy została jedną z pierwszych Aniołków Victoria’s Secret, prezentując kolekcje u boku Tyry Banks czy Stephanie Seymour.
Post on Instagram
Blaski i cienie sławy
W latach 90. Karen Mulder była symbolem sukcesu i urody. Jej charakterystyczne rysy twarzy, wysoki wzrost i blond włosy sprawiały, że była ikoną wybiegów. Jednak za kulisami świat mody nie był tak kolorowy, jak mogłoby się wydawać. W 2001 roku Mulder wystąpiła w popularnym francuskim talk-show „Tout le monde en parle”, gdzie opowiedziała o mrocznej stronie branży: groźbach, nadużyciach seksualnych i narkotykach.
Nagranie nigdy nie zostało wyemitowane, a prowadzący Thierry Ardisson wspominał, że modelka podczas nagrania krzyczała i zemdlała. Mulder powtórzyła swoje zarzuty policji oraz magazynowi VSD, jednak kilka dni później trafiła do szpitala psychiatrycznego, gdzie przebywała przez kilka miesięcy. Po wyjściu z placówki wycofała swoje oskarżenia, twierdząc, że je „sfabrykowała”.
W rozmowie z Vogue Germany Mulder przyznała: „Zmuszono mnie do powiedzenia, że wszystko zmyśliłam”. Dodała także:
Myślałam, że skoro jestem sławna, ludzie mi uwierzą. Chciałam tylko, żeby te straszne rzeczy się skończyły – żeby mężczyźni przestali myśleć, że mogą robić, co chcą.
Wycofanie się z życia publicznego
Ostatnim ciosem dla kariery Mulder były nagłówki po jej hospitalizacji w 2002 roku, kiedy to – według doniesień – przedawkowała tabletki nasenne. Po tych wydarzeniach modelka praktycznie zniknęła z mediów, pojawiając się jedynie sporadycznie na wybranych wydarzeniach branżowych.
Po zakończeniu kariery Mulder osiedliła się w Paryżu, przybrała na wadze i została matką córki, która dziś ma 19 lat. Przez lata unikała rozgłosu, rzadko pojawiając się publicznie.
Powrót na okładkę i nowe otwarcie
Po niemal dwóch dekadach nieobecności Karen Mulder wraca na okładkę Vogue Germany, pokazując, że wciąż zachwyca urodą i charyzmą. Na zdjęciu promującym wrześniowe wydanie magazynu pozuje w czerwonej sukni, opierając się o samochód z dłonią za głową – jej sylwetka i charakterystyczne kości policzkowe wciąż przyciągają uwagę.
W wywiadzie dla Vogue Germany Mulder przyznała, że przez ostatnie trzy lata zrzuciła zbędne kilogramy i zamierza wrócić do branży. „Teraz myślę, że to odpowiedni moment na powrót. Nie jestem już tą samą osobą co kiedyś. Patrzę w przyszłość z samym optymizmem” – powiedziała.
Modelka podkreśliła, że branża mody bardzo się zmieniła i jest dziś bardziej otwarta na dojrzałe kobiety. Wspomniała także o przyjaźni z Heleną Christensen i Stephanie Seymour, z którymi rozmawia o tym, jak niesamowite jest to, że wciąż mogą pracować w zawodzie po pięćdziesiątce.
Karen Mulder zapowiedziała, że już we wrześniu ponownie pojawi się na wybiegu. „Ostatnio przeszłam się kilka razy na palcach, żeby sprawdzić, czy nadal potrafię to robić. Jestem pewna, że dam radę” – wyznała. Modelka podsumowała swoje wcześniejsze doświadczenia słowami: „Byłam młoda i naiwna. Byłam często zbyt miła – miła dla niewłaściwych ludzi. Ale to już przeszłość”.
